Maryla Rodowicz, zapytana o miłość do tenisa, zadedykowała swój koncertowy występ 'Idze Chwalińskiej'. Nie istnieje żadna Iga Chwalińska - jest Iga Świątek i jest Maja Chwalińska. Prowadzący nie mrugnął okiem.

Bielsko-Biała, inauguracja trasy 'Lata z Radiem i Telewizją Polską'. Maryla Rodowicz schodzi ze sceny, dostaje pytanie o sport, odpowiada z uśmiechem - i skleja dwa nazwiska w jedno. Na wizji, przed kamerami TVP.

Skąd w ogóle wziął się temat tenisa?

Prowadzący przypomniał, że Rodowicz ma za sobą poważną karierę lekkoatletyczną - czterokrotna mistrzyni Polski młodziczek w sztafecie, sprinty, biegi przez płotki, i to podobno z gitarą w ręku. Zapytał o sekret. Maryla postanowiła połączyć przeszłość ze sportową teraźniejszością.

"Sport jest bliski mojemu sercu i dlatego mój występ dedykuję Idze Chwalińskiej" - powiedziała pewnym głosem w wywiadzie dla TVP. Problem w tym, że polska tenisistka nazywa się Maja Chwalińska, a Iga to Świątek. Dwie różne zawodniczki, dwa różne nazwiska.

Prowadzący nie poprawił legendy. Skinął głową i poszedł dalej, jakby wszystko się zgadzało. Dopiero widzowie siedzący przed telewizorami zaczęli liczyć, ile razy przesłyszeli.

Żart czy autentyczna pomyłka? Fani są podzieleni

Maryla Rodowicz jest znana z tego, że tenis traktuje poważnie - według relacji mediów zarywa noce, żeby oglądać mecze Świątek, a sama grała amatorsko przez około dwadzieścia lat. Trudno więc powiedzieć, czy to zwykła wpadka językowa zmęczonej po występie gwiazdy, czy chwilowy blackout przed kamerą.

Co ciekawe, zaraz po wpadce 80-latka sprawnie wróciła do tematu. Zapytana przez prowadzącego, czy Iga czy Maja wygra Wimbledon, odpowiedziała bez wahania: "To jest takie wróżenie z fusów. Iga jest naprawdę wielką tenisistką, Maja zaskoczyła cały świat. Dajmy się zaskoczyć." Tym razem - poprawnie, obydwa imiona na właściwych miejscach.

Na koncercie w Bielsku-Białej wystąpili też Michał Szpak, Doda, Izabela Trojanowska i Kaeyre. Ale rozmowę dnia - mimowolnie - wygrała Rodowicz.

Iga Chwalińska, gdyby istniała, pewnie byłaby bardzo dobra. Na razie jednak nie istnieje - i to właśnie dlatego ten wieczór będzie pamiętany dłużej niż niejeden występ. Czy Maryla sama to zauważyła? Tego TVP nie pokazała.

Wpadka Maryli Rodowicz na koncercie "Lata z Radiem"
© TVP
Wpadka Maryli Rodowicz na koncercie "Lata z Radiem"
© TVP
Wpadka Maryli Rodowicz na koncercie "Lata z Radiem"
© TVP
Wpadka Maryli Rodowicz na koncercie "Lata z Radiem"
© TVP