Maryla Rodowicz zrobiła coś, czego nikt nie spodziewał się po legendzie - obniżyła ocenę. Gdy Dominik Rupiński i Estelle Francois zakończyli foxtrot w trzecim odcinku "Tańca z gwiazdami", jurorka przyznała im 9 zamiast maksymalnych 10 punktów. Sieć wybuchła spekulacjami.

# Maryla wyłamała się ze schematu

Trzeci odcinek 19. edycji "Tańca z gwiazdami" poświęcony był twórczości Maryli Rodowicz. Influencer Dominik Rupiński i jego partnerka Estelle Francois tańczyli foxtrot do jednego z hitów legendy polskiej muzyki. Gdy zakończyła się ich choreografia, licznik zatrzymał się na 35 punktach - ale to było bez przesady. Dziesiątki od Edwarda Miszczaka i Rafała Maseráka. Dziewiątkę od... Maryli Rodowicz.

Fani wybuchli w mediach społecznościowych. Przez lata specjalne odcinki "Tańca z gwiazdami" z udziałem gwiazd muzyki działały według jednego schematu - wszyscy dostają maksymalną notę. Tym razem coś się zmienia. I to właśnie Rupiński - jeden z faworytów do Kryształowej Kuli - dostał "karę".

Co powiedziała Maryla?

Wokalistka wyjaśniła sytuację tuż po emisji odcinka w rozmowie z "Plejadą". Okazuje się, że produkcja sama zaproponowała jej inny model oceniania. "Poproszono mnie na początku, żebym była tą dobrą, żebym się opiekowała tymi tancerzami, żebym dawała im same dziesiątki. Ewentualnie może być jedna dziewiątka. I z tego wyniknęła ta jedna przyznana przeze mnie niższa nota" - powiedziała Rodowicz.

To oznacza, że produkcja dała jurorce możliwość zróżnicowania ocen - i Maryla z niej skorzystała. Wybór padł na parę Rupińskiego, któremu podobno nie wybaczyła małych niedociągnięć w choreografii. Czy to oznacza, że schemat się zmienia? Na razie wiadomo jedno - nikt nie jest bezpieczny, nawet faworyt.

Co dalej z Rupińskim?

Dominik Rupiński wciąż pozostaje jednym z pretendentów do wygrania show. Jego 35 punktów za foxtrot to i tak solidny wynik. Czy jednak ta dziewiątka od Maryli będzie dla niego "lekcją" na kolejne odcinki? Fani już spekulują - i czekają na kolejną "Marylę Night" z emocjami na parkiecie.