Marek Kondrat znowu przed kamerą. Legendarny aktor, który przez ponad 20 lat nie pojawił się na planie, zdecydował się zagrać główną rolę w nowej kinowej adaptacji 'Lalki' Bolesława Prusa. Coś go jednak skłoniło do tego powrotu - i to nie były pieniądze.
# Dlaczego Kondrat wrócił do aktorstwa
75-latek długo zastanawiał się nad propozycją roli Ignacego Rzeckiego. Ostatecznie dał się namówić, ale jego decyzja miała głębokie, osobiste korzenie.
"Uświadomiłem sobie, że w pierwszej ekranizacji 'Lalki' z lat 60. brał udział mój ojciec, grając Szlangbauma, i był wtedy młodszy ode mnie - miał 60 lat. Kiedy to wszystko się połączyło, zrozumiałem, że właściwie nie ma żadnych argumentów przeciw" - wyznał Kondrat w rozmowie z Wirtualną Polską.
Sentyment do powieści Prusa towarzyszył aktorowi od dzieciństwa. "'Lalka' towarzyszy mi od momentu, gdy zacząłem rozpoznawać świat wokół siebie - wszyscy aktorzy z wcześniejszych realizacji tej powieści przewijali się przez mój dom albo spotykałem ich gdzieś po drodze. To była długa, osobista podróż" - podsumował.
Powrót po ponad 20 latach
Powrót Marka Kondrata to jedno z najgłośniejszych wydarzeń wokół nowej 'Lalki' w reżyserii Macieja Kawalskiego. Poza nim w filmie zagrali: Marcin Dorociński, Kamila Urzędowska, Cezary Żak, Krystyna Janda, Agata Kulesza, Maciej Musiałowski, Jan Englert, Borys Szyc i Maja Ostaszewska.
Tegoroczna adaptacja powieści Prusa to już druga nowa wersja klasyka - oprócz filmu powstał również serial. Obie produkcje wzbudzają wiele emocji wśród widzów i krytyków.
Ikona polskiego kina znowu na ekranie
Kondrat to jedna z największych legend polskiego kina, a jego powrót do zawodu po tak długiej przerwie to nie tylko artystyczne wydarzenie - to również zamknięcie koła rodzinnego. Historia, w której ojciec zagrał tę samą opowieść 60 lat wcześniej, okazała się zbyt piękna, aby ją pominąć.
Fans czekają teraz na premierę i możliwość zobaczenia Kondrata z całą gwiazdorską obsadą na dużym ekranie.




