Mandaryna nie udaje, że „Taniec z Gwiazdami" to zwykła rywalizacja. W wywiadzie dla Kozaczka wraz z partnerem Krystianem Rzymkiewiczem zdradziła, co naprawdę dzieje się za kamerami - i dlaczego każde pożegnanie pary boli jak własna strata.
Mandaryna o atmosferze za kulisami TzG
Podobno każdy program rozrywkowy to pole bitwy o prestiż i punkty. Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz (taneczny partner piosenkarki) przerwali to mito. W rozmowie z Kozaczkiem przyznali, że ta edycja "Tańca z Gwiazdami" to zupełnie inny świat - pełen wsparcia, a nie wrogości.
"Ja uważam, że jakoś w tej edycji wszyscy mają takie luźne podejście. Wiadomo, że pracują, że wykonują ciężką pracę codziennie, ale gadaliśmy ze wszystkimi i każdy wie, jaki jest format tego i raczej życzymy sobie dobrze" - wyznał Krystian w wywiadzie dla Kozaczka. Słowa choreografa nie były puste - gdy jedna z par musi odpaść z programu, emocje są autentyczne.
"Jak ktoś odpada, no to jest tragicznie. Bardzo nie lubimy" - dodał bez owijania w bawełnę.
Konkurencja bez zawiści, czyli jak to możliwe?
Mandaryna potwierdziła, że uczestnicy programu rzeczywiście pracują dla siebie, a nie przeciwko sobie. "Bardziej jest tak, że każdy pracuje na to, żeby pokazać siebie z jak najfajniejszej strony albo zrobić jak najfajniejszy performance, niż zastanawiać się, kto z nas ma lepszy" - tłumaczyła piosenkarka.
To oznacza, że za kulisami nie ma typowej dla reality-shows atmosfery podejrzeń i zawiści. Zamiast tego - wspólne treningi, wymiana doświadczeń, nawzajem udzielane wsparcie. Dla gwiazdy telewizji, która ma za sobą dekady w show biznesie, to zapewne było miłą niespodzianką.
Mandaryna nie ukrywa, że liczy na kolejne odcinki i chciałaby z Krystianem potańczyć jeszcze długo. "Jeszcze mam nadzieję, że to nie jest nasz finał, że jeszcze trochę potańczymy" - podkreśliła przed niedzielnym odcinkiem.
A jeśli pożegnania par naprawdę bolą uczestników tak, jak mówią - każdy kolejny odcinek to emocjonalna montaż gościa, któremu dzieje się coś złego, a wszyscy patrzą z życzliwością. Pewnie właśnie dlatego atmosfera jest inna niż zwykle.
Zobacz na Instagramie









