Po 25 latach w Stanach Zjednoczonych Bernadeta Kuczaj spakowała walizki i wróciła do Polski. Przyciągnął ją nie tęsknota - przyciągnął ją kryzys, w którym znalazł się jej syn.

Afera z menedżerem Qczaja miała swój finał, o którym fani nie wiedzieli. Teraz mama popularnego trenera fitness zdradza, co tak naprawdę kosztowała ich ta historia.

Kto to jest Qczaj i co się z nim działo?

Daniel "Qczaj" Kuczaj to trener fitness znany z programów telewizyjnych, w tym z "Tańca z Gwiazdami", gdzie wystąpił w parze z Pauliną Biernat. We wrześniu 2025 roku poinformował publicznie, że padł ofiarą kradzieży ze strony swojego ówczesnego menedżera - stracił dostęp do kont mailowych i środków finansowych. "Niniejszym informuję, że padłem ofiarą kradzieży i nie posiadam pełnego dostępu do swoich kont ani skrzynek mailowych. Z dniem dzisiejszym kończę współpracę z moim dotychczasowym menedżerem" - pisał Qczaj w oficjalnym oświadczeniu.

Sprawa odbiła się głośnym echem w sieci. Mało kto jednak wiedział, jak bardzo ta sytuacja dotknęła całą rodzinę.

Mama Qczaja mówi, ile ich to kosztowało

Bernadeta Kuczaj opowiedziała o kulisach afery w podcaście Kozaczek.pl. To właśnie tam po raz pierwszy powiedziała wprost, że kryzys był na tyle poważny, że zmusiła ją do powrotu z USA po ćwierćwieczu. "Było bardzo źle przez ostatnie miesiące. Jeżeli wracasz po 25 latach, bo coś się złego dzieje z twoim dzieckiem - po prostu ufasz ludziom, którym nie powinieneś ufać" - przyznała w rozmowie z portalem.

Mama trenera potwierdziła pośrednio, że chodzi o byłego menedżera syna - osobę, którą cała rodzina uważała za bliską. "Człowiek, któremuśmy wszyscy ufali. Był w rodzinie" - powiedziała. Nie kryła, że skala problemu była dla niej trudna do ogarnięcia. "Myślałam, że myśmy zwariowali, że mamy jakąś schizofrenię, że to się nie wydarzyło" - wyznała Bernadeta Kuczaj w podcaście Kozaczek.pl.

Najbardziej szokujący fragment wywiadu dotyczy finansów. Według słów mamy Qczaja, rodzina była zmuszona sprzedać mieszkanie, żeby wyjść na prostą. "Musieliśmy sprzedać mieszkanie, warte kupę kasy, żeby dziś być na powierzchni, żeby nie utonąć" - powiedziała wprost.

Bernadeta Kuczaj przyznała też, że podczas całej burzy medialnej starała się odciąć od internetu. "Starałam się nie wchodzić w takie. Córka wysyłała mi filmiki, a tylko słyszałam od Daniela: mamo, nie czytaj" - zdradziła.

Podobno sytuacja jest już opanowana i rodzina wraca do normalności - ale cena, jaką zapłacili, była wysoka. Czy menedżer, któremu zaufali jak członkowi rodziny, w ogóle zdaje sobie z tego sprawę?

Mama Qczaja wyjawia prawdę, fot. Kozaczek Exclusive
Mama Qczaja wyjawia prawdę, (© Kozaczek Exclusive)
Dawno nie wdziany Qczaj wrócił na salony, fot. KAPIF
Dawno nie wdziany Qczaj wrócił na salony, (© KAPIF)
Qczaj, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
Qczaj (© Podlewski)
Qczaj, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
Qczaj, (© Podlewski)
Qczaj, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
© Podlewski