Sąd w Oslo wydał wyrok. Marius Borg Høiby, syn księżnej koronnej Norwegii Mette-Marit, został skazany na cztery lata więzienia za gwałt i przemoc domową.
15 czerwca 2026 roku sąd w Oslo zamknął jeden z najbardziej wstrząsających procesów w historii norweskiej rodziny królewskiej. Høiby usłyszał wyrok - i to nie jest ten, którego jego obrona mogła się spodziewać.
Cztery lata i odszkodowania dla ofiar
Proces ruszył w lutym 2026 roku i obejmował około 40 zarzutów - przemoc wobec byłych partnerek, groźby, narkotyki oraz najpoważniejsze oskarżenia o gwałt. Sąd uznał Høiby'ego winnym części z nich, w tym dwóch gwałtów i przemocy domowej. Od pozostałych zarzutów został uniewinniony.
Wyrok to cztery lata pozbawienia wolności oraz nakaz wypłaty odszkodowań pokrzywdzonym kobietom. Na ten moment orzeczenie nie jest prawomocne - obrona może jeszcze złożyć apelację.
W Norwegii sprawa wywołała ogromne poruszenie. Powód jest oczywisty: Høiby to syn księżnej koronnej, przyrodnie dziecko następcy tronu, człowiek z jednej z najbardziej rozpoznawalnych rodzin w kraju.
Więzienie z telewizorem - tak wygląda Ila
Høiby trafił już do zakładu karnego Ila - jednego z najbardziej znanych więzień w Norwegii. Nazwa brzmi surowo, rzeczywistość jest inna. Według informacji norweskich mediów, osadzeni mają tam dostęp do edukacji, terapii i programów rozwijających umiejętności zawodowe. Część więźniów dysponuje własną łazienką i telewizorem.
Dni w Ila wypełniają nauka, praca i zajęcia terapeutyczne - a po ich zakończeniu sport i aktywności kulturalne. Jeśli wyrok utrzyma się po ewentualnej apelacji, właśnie w takich warunkach syn Mette-Marit podobno spędzi najbliższe cztery lata.
Matka skazanego zmaga się tymczasem z własną dramatyczną walką - księżna Mette-Marit od kilku lat choruje na włóknienie płuc. Niedawno podano, że 52-latka trafiła na listę oczekujących na przeszczep płuc. Pulmonolog Are Martin Holm na konferencji prasowej mówił wprost: „W płucach pojawiło się znacznie więcej tkanki bliznowatej. Najnowsze badania ujawniły dramatyczny spadek wydolności płuc." Do czasu znalezienia dawcy księżna wycofała się z oficjalnych obowiązków.
Rodzina królewska, która i tak od miesięcy żyje pod lupą norweskich mediów, wchodzi teraz w kolejny trudny rozdział. Czy wyrok zostanie utrzymany? I co na to wszystko sama Mette-Marit - kobieta walcząca jednocześnie o własne życie i o dobre imię rodziny?






