Edward Miszczak zadzwonił osobiście. Andrzej Grabowski przez lata milczał o kulisach odejścia z 'Tańca z gwiazdami' - teraz powiedział wszystko.

Andrzej Grabowski przez dekadę był twarzą jury 'Tańca z gwiazdami'. W 2014 roku dołączył do programu Polsatu, a widzowie szybko go polubili - był szczery, czasem nieprzewidywalny, zawsze sobą. Dlatego w 2024 roku wiele osób nie mogło uwierzyć, że go tam już nie ma.

Teraz sam wyjaśnił, jak to się naprawdę skończyło.

Miszczak zadzwonił i powiedział wprost

Grabowski odszedł z 'TzG' nie dlatego, że sam tak chciał - lecz dlatego, że ktoś podjął tę decyzję za niego. W podcaście 'WojewódzkiKędzierski' aktor ujawnił, że telefon z wiadomością odebrał od Edwarda Miszczaka, dyrektora programowego Polsatu.

- "Nina przestała być dyrektorem programowym, został Edek Miszczak i Edek do mnie zadzwonił i mówi: 'Andrzej, wiesz, bo my tutaj zmieniamy trochę formułę, gdzie indziej to będzie, młodszych potrzebujemy'" - wspomniał Grabowski w podcaście 'WojewódzkiKędzierski'.

Krótko, konkretnie, bez owijania w bawełnę. Grabowski przyjął to ze spokojem - przynajmniej na tyle, żeby opowiedzieć o tym bez złości po dwóch latach.

Pijany na scenie. I co zrobił następnego ranka?

To jednak nie był jedyny fragment wywiadu, który zelektryzował sieć. Grabowski wrócił też do historii, którą podobno wciąż wspominają ludzie z branży - jego występ w nadmorskim kurorcie, który skończył się przed czasem.

Aktor przyznał, że wyszedł na scenę pod wpływem alkoholu. Wypadła mu kartka z tekstem monologu. Zamiast udawać, że wszystko gra - po prostu zakończył.

- "Wypadła mi kartka, miałem monolog, potrzebowałem kartki i bałem się po nią schylić... wobec tego zrezygnowałem. Powiedziałem: 'Drodzy państwo, sami widzicie, nic z tego nie będzie'" - relacjonował w tym samym podcaście.

Następnego ranka obudził się i zadzwonił do menedżera z jednym poleceniem: rozwieszać po mieście, że dziś gra za darmo.

- "Na drugi dzień, jak się obudziłem, zadzwoniłem do menedżera i powiedziałem: 'Rozwieszaj po mieście, że ja dziś występuję za darmo i zapraszam'" - dodał.

Darmowy koncert się odbył. Przyszły tłumy. Grabowski przeprosił za dzień wcześniej.

Czy to nie jest właśnie definicja klasy? Wpadka, przyznanie się, naprawa szkód. Nie każda gwiazda by tak zareagowała - co myślicie?

Grabowski został zwolniony z "TzG". Nie do wiary, co usłyszał od Miszczaka
Grabowski został zwolniony z "TzG". Nie do wiary, co usłyszał od Miszczaka / (© AKPA)