Alicja Majewska nie owija w bawełnę. Gdy cała Polska kłóci się o to, czy artyści zasługują na dopłaty do emerytur, ona mówi: koncertujemy, zarabiamy dobrze i nie narzekamy.
Dlaczego artyści mają niskie emerytury?
Alicja Majewska tłumaczy to krótko i bez upiększeń: artyści estradowi w czasach PRL nie odprowadzali odpowiednich składek do ZUS. Tyle. Żadnego spisku, żadnej niesprawiedliwości systemu - po prostu składek nie było, więc i emerytury nie ma z czego wypłacać. Sama Majewska przyznaje, że jej świadczenie też jest niskie, ale zaraz dodaje coś, co ucina dyskusję w połowie.
W rozmowie z Kozaczek.pl powiedziała wprost: "My teraz, którzy koncertujemy, nie narzekamy w żadnym wypadku i uważam, że wspaniale, że dożyliśmy czasów, gdzie doszliśmy do innego standardu życia estradowego, że nam dobrze bardzo płacą, że stać nas na lekarze, na lepsze samochody i tak dalej, więc nie ubolewam, a śpiewam."
To zdanie padło w momencie, gdy w sieci wrzało po rządowym projekcie ustawy o statusie artysty zawodowego - zakłada on dopłaty państwa do składek ZUS dla twórców z niskimi dochodami.
Majewska broni Maryli Rodowicz
Najgłośniej w tej debacie oberwało się Maryli Rodowicz. Artystka od lat nie ukrywa zamiłowania do luksusu, a jednocześnie mówiła publicznie o emeryturze ledwo przekraczającej 2 tysiące złotych miesięcznie. W podcaście "WojewódzkiKędzierski" stwierdziła: "Moje koty więcej przejadają" - podkreślając, że przy kosztach utrzymania stuletniej willi w Konstancinie sama emerytura nie wystarczy na nic.
Majewska nie zostawia koleżanki z branży bez wsparcia. "Nie dlatego występuje, że ma niską emeryturę, tylko dlatego, że kocha śpiewać i ludzie kochają ją" - powiedziała Kozaczek.pl. I dodała bez owijania w bawełnę: "Ja sobie nie wyobrażam Maryli bez jechania na koncerty."
Zdaniem Majewskiej narzekanie na emerytury dotyczy przede wszystkim starszych kolegów, którzy już nie mogą pracować zawodowo. Ci, którzy wciąż koncertują i zarabiają - nie mają prawa do żalenia się publicznie.
Czy to uczciwa cięcia? Majewska ma ponad pięć dekad na scenie, zaczynała w 1968 roku, a dziś zasiada w jury "The Voice Senior" w TVP i gra koncerty. Może właśnie dlatego może sobie pozwolić na tę klasę - i ten dystans.
Co wy na to - artyści powinni dostawać dopłaty do emerytur, czy sami powinni byli zadbać o składki? Piszcie w komentarzach.









