Żaden z nich nie nadaje się do związku. Lilla Wyjadłowska, Królowa Turnusu z 8. sezonu 'Sanatorium miłości', powiedziała to głośno i wyraźnie - i chyba nikt jej nie powstrzyma.
Lilla z Sosnowca od pierwszego odcinka była ulubienicą widzów. Na finałowym balu to właśnie jej kuracjusze przyznali tytuł Królowej Turnusu. Miłości nie znalazła, ale, jak sama mówi, nie żałuje. I coraz chętniej mówi, dlaczego.
'Żadnego. Po prostu to nie są faceci do życia'
W wywiadzie dla Plotka Lilla bez owijania w bawełnę odpowiedziała na pytanie, z którym z uczestników umówiłaby się na randkę, gdyby mogła wybrać. Odpowiedź? Z nikim.
'Żadnego. Po prostu to nie są faceci do życia dla mnie. Nie ma tej chemii. Ja wiem, że też mam wady, ale patrząc przez swój pryzmat - panowie mają tak strasznie dużo tych wad, że nie da się tego przetrawić, przerobić. Choćby nie wiem co człowiek robił, to nie da się' - ogłosiła prosto z mostu.
Dodała też, że partnera w programie nie znalazła i raczej już nie będzie szukać. 'Raczej to, co zobaczyłam i to, co przeszłam, wystarczy mi' - wyznała w tym samym wywiadzie.
Przypomnijmy - w 8. edycji 'Sanatorium' na dłuższą metę nie powstała żadna trwała para. Relacja Henryka i Emilii rozpadła się ostatecznie po zlocie uczestników w Sianożętach.
Lilla o Barbarze: 'Ma szczęście, że tylko tyle pokazała telewizja'
Lilla nie gryzła się w język też przy innej okazji - gdy znów wrócił temat Barbary Tyborowicz ze Szczecina, która od miesięcy przekonuje, że kamery pokazały fałszywy obraz wydarzeń.
Królowa Turnusu ma na to jedną odpowiedź: kamery były dla Basi łaskawe.
'Ona ma po prostu szczęście, że tylko tyle pokazała telewizja, a nie więcej. Ona ma do mnie pretensje, że to ja byłam niedobra i się do niej nie chciałam dostosować. Tak, bo ona nas wszystkich chciała ustawić według własnego widzimisię. Próbowała ustawiać nas, program, reżyserów, telewizję' - powiedziała w wywiadzie dla Plotka.
Jak dodała, z Barbarą nie dało się rozmawiać ani uśmiechem, ani żartem, ani argumentami. Wszystko było przez nią źle odbierane.
Poza kulisami programu Lilla szykuje dla siebie nowe życie. W 'Pytaniu na śniadanie' TVP opowiedziała o metamorfozie - zrzuciła kilka kilogramów, zmieniła styl ubierania na bardziej kobiecy i, jak sama mówi, 'robi to, co lubi'. W jej życiu, według jej własnych słów, zaczęło się dziać 'wiele dobrych rzeczy'.
Kto by się spodziewał, że najsympatyczniejsza kuracjuszka całego sezonu dojdzie do takich wniosków? Napiszcie w komentarzach - macie jej to za złe, czy kibicujecie?




