Robert Lewandowski pojawił się w Ambasadzie USA w Warszawie, żeby porozmawiać o transferze. Skończyło się na dyskusji o jego twarzy.
Piłkarz spotkał się z ambasadorem Tomem Rose i udzielił kilku wywiadów przed wylotem do Stanów. Nagranie z jednej z rozmów trafiło na platformę X i rozeszło się błyskawicznie - tyle że nie dlatego, co Lewandowski mówił, ale jak wyglądał.
Fani spekulują: co się stało z twarzą Lewandowskiego?
Internauci skupili się na wyglądzie kapitana reprezentacji Polski i szybko zaczęły się spekulacje. Pod nagraniem na X posypały się komentarze sugerujące, że Robert miał skorzystać z zabiegów medycyny estetycznej. "Botoks w 100 proc. robił", "Co on ma taką dziwną twarz" - pisali jedni. Inni byli łagodniejsi: "Oj służy Robertowi Ameryka. Widać, że odetchnął, zmarszczki i siwizna nawet mu się cofnęły".
Lewandowski ani jego otoczenie nie odnieśli się do tych komentarzy. Czy cokolwiek robił - tego nie wiadomo. Fani spekulują, my nie wyrokujemy.
Transfer, przeprowadzka i emocje Ani
Pod koniec czerwca Robert oficjalnie potwierdził transfer do Chicago Fire. Dla całej rodziny to kolejna życiowa rewolucja - i podobno nie wszyscy są równie podekscytowani. Anna Lewandowska przyznała publicznie, że zmiana nie jest dla niej łatwa. Według nieoficjalnych informacji Robert ma wylecieć do Stanów jako pierwszy, a żona z córkami dołączy do niego nieco później.
Tymczasem internet woli gadać o botoksie. Lewandowski na to wszystko - bez zmarszczek i bez komentarza.
A wy co widzicie na tym nagraniu? Dajcie znać w komentarzach.

