Mogła wrzucić uśmiechnięte zdjęcie i napisać 'idziemy po nowe'. Nie zrobiła tego. Anna Lewandowska opublikowała na Instagramie post, który wyłamuje się z całej otoczki transferowego świętowania - i jest w nim więcej strachu niż radości.

Mogła wrzucić uśmiechnięte zdjęcie i napisać 'idziemy po nowe'. Nie zrobiła tego. Anna Lewandowska opublikowała na Instagramie post, który wyłamuje się z całej otoczki transferowego świętowania - i jest w nim więcej strachu niż radości.

Anna Lewandowska bała się napisać prawdę. A potem ją napisała

Anna Lewandowska przyznała wprost, że przeprowadzka do Chicago ją przeraża - i to bardziej niż ekscytuje. W obszernym wpisie na Instagramie nie sięgnęła po marketingowy optymizm, tylko opisała emocje, które targają nią od tygodni. To rzadkie jak na kogoś, kto na co dzień sprzedaje motywację.

"Długo zastanawiałam się, co tutaj napisać. Mogłabym wrzucić zdjęcie z uśmiechem, napisać, że 'idziemy po nowe' i udawać, że wszystko jest idealnie. Ale nie jest. Cholernie się boję" - napisała sportsmenka na swoim Instagramie.

Barcelona przez lata była jej domem - nie tylko adresem. Zbudowała tam firmy, przyjaźnie, rutynę. Teraz musi to spakować w walizki i zacząć od nowa na innym kontynencie. Ale największy stres nie dotyczy jej - dotyczy córek.

"Martwię się o dziewczynki i o ich emocje, o nową szkołę, o to, jak odnajdą się w zupełnie nowym świecie. Kto przechodził tak dużą przeprowadzkę z dziećmi, ten wie, jaki to ciężar psychiczny dla rodzica. Życie u boku sportowca to nie tylko blaski, to też trudne, rodzinne kompromisy" - wyznała Lewandowska w tym samym wpisie.

Jednocześnie zaznaczyła, że stoi za decyzją Roberta murem. "Stoję za nim murem i wspieram go z całych sił, bo jesteśmy drużyną. Ale jako kobieta mam prawo czuć lęk" - dodała, apelując przy okazji do innych kobiet, które mierzą się z życiowymi zmianami budzącymi strach.

Berhalter odezwał się do Anny. Miał dla niej konkretny komunikat

Trener Chicago Fire Gregg Berhalter zareagował na wyznanie Lewandowskiej - i według doniesień portalu Kozaczek.pl miał ją publicznie uspokoić, sprowadzając obawy do parteru. Szczegóły jego wypowiedzi sugerują, że klub jest świadomy nie tylko sportowego wymiaru transferu, ale też rodzinnego ciężaru, jaki przeprowadzka oznacza dla całej rodziny Lewandowskich.

Robert Lewandowski trafia do Chicago Fire jako kapitan i gwiazda projektu. Według doniesień mediów jego kontrakt opiewa na niemal 20 MILIONÓW DOLARÓW rocznie, a warunki współpracy obejmują m.in. udział w zyskach ze sprzedaży koszulek. Klub liczy na przyciągnięcie kibiców, w tym licznej polonijnej społeczności w Chicago.

Anna zapewniła, że będzie regularnie wracać do Barcelony i kontynuować rozwój swoich firm - w tym Eden Studios. Brzmi jak plan. Pytanie, czy plan przetrwa zderzenie z rzeczywistością nowego kontynentu.

Co sądzicie o szczerości Lewandowskiej? Piszcie w komentarzach.

Anna Lewandowska, Robert Lewandowski, fot. Instagram
Anna Lewandowska, Robert Lewandowski, (© Instagram)
Anna Lewandowska, Robert Lewandowski, fot. Instagram
© Instagram
Anna Lewandowska, Robert Lewandowski, fot. Instagram
© Instagram
Anna Lewandowska, Robert Lewandowski, fot. Instagram
© Instagram
Anna Lewandowska, Robert Lewandowski, fot. Instagram
© Instagram
Robert Lewandowski w USA, fot. X
Robert Lewandowski w USA, (© X)