Gorzki wpis o Chicago sprzed kilku dni? Wyparty. Na Open'erze Anna Lewandowska tańczyła w skórzanym topie odsłaniającym wyćwiczony brzuch, a Robert nie odrywał od niej wzroku.
Jeszcze kilka dni temu cały internet czytał jej obszerny, żałosny - przepraszamy, szczery - wpis o tym, jak bardzo nie chce opuszczać Barcelony. Transfer Roberta do Chicago Fire za podobno 20 milionów euro rocznie nie zmiękczył serca Anny ani trochę. Przynajmniej oficjalnie.
Open'er jako terapia - i to działa
Festiwal w Gdyni robi robotę lepiej niż niejeden psycholog. Na instagramowych relacjach Lewandowska wygląda na kogoś, kto postanowił odpuścić - przynajmniej na weekend. Skórzany top eksponujący wyćwiczony brzuch, czarne spodnie barrel i koncert Zary Larson w tle. Nie ma co narzekać na życie przy takiej stylówce.
Robert towarzyszył żonie wiernie - na jednej ze stories widać, jak z wyraźnym podziwem obserwuje ją odtwarzającą skomplikowany układ taneczny. To akurat nie dziwi, bo Lewandowski od lat jest jej największym fanem na trybunach - niezależnie od tego, czy scena jest piłkarska, czy muzyczna.
Znajomi z pierwszych stron gazet i jeden wspólny mianownik
W towarzystwie Lewandowskich pojawili się między innymi Jessika Mercedes, Ciocia Liestyle i Rafał Michalak z duetu MMC. Całkiem niezłe grono jak na "smutną" wyprowadzkę z Europy. Według relacji z Instagrama nastroje były więcej niż dobre.
Zostaje pytanie, które zadaje sobie pewnie niejedna fanka śledząca tę historię od tygodnia: czy kilka dni zabawy na festiwalu naprawdę leczy strach przed nowym kontynentem, czy to tylko ładnie wyglądające stories? Chicago czeka. Bilety spakowane czy jeszcze nie?
