Kilka dni temu każdy miał coś do powiedzenia o jej wpisie o Chicago. Anna Lewandowska wybrała prostą odpowiedź - wzięła przyjaciółki i pojechała na Open'er.
Kilka dni temu każdy miał coś do powiedzenia o jej wpisie o Chicago. Anna Lewandowska wybrała prostą odpowiedź - wzięła przyjaciółki i pojechała na Open'er.
Afera o Chicago, a ona bawi się nad morzem
Przypomnijmy: gdy ogłoszono transfer Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire, Ania napisała gorzki wpis o tym, że znów musi pakować córki i zaczynać od nowa. Słowa podchwyciły media, komentowali publicyści, psychologowie, eksperci sportowi - słowem wszyscy. Rzadko kiedy post trenerki fitness wywoływał taką lawinę opinii.
Open'er Festival okazał się idealnym miejscem, żeby na chwilę odetchnąć. Na Instagramie Lewandowska wrzuciła serię zdjęć z festiwalu - przy Robercie, ale też w damskim gronie, które robi wrażenie.
Kto był w ekipie Lewandowskiej?
Na fotkach pojawiły się: Marina Łuczenko (która właśnie skończyła tam 37 lat), Maffashion, Jessika Mercedes, Karla Gruszecka i Julia Bednarek. Ania nie ukrywała, że to dla niej ładowanie baterii - podpisała zdjęcia po prostu: "Wakacje nad polskim morzem, czyli Open'er Festival".
Trudno się dziwić. Gdy przez kilka dni jest się tematem numer jeden w polskich mediach - i to niekoniecznie z powodów, które się samemu wybrało - taka wycieczka z paczką przyjaciółek brzmi jak sensowny plan.
Blanka Lipińska stanęła już po stronie Lewandowskiej, Anita Werner też. Teraz Ania sama zabrała głos - nie słowami, ale zdjęciami z uśmiechem na twarzy. Czy to zamknięcie tematu, czy tylko chwilowa przerwa przed kolejnym rozdziałem przeprowadzkowej sagi? Piszcie w komentarzach.
