Turkusowa woda, bajeczne krajobrazy i pocałunek prosto z Instagrama. Lewandowscy wzięli urlop - i wyglądają na takich, którym Chicago już niestraszne.
Kilka tygodni temu Anna Lewandowska nie ukrywała, że wiadomość o transferze Roberta do Chicago Fire wybiła ją z równowagi. Barcelona zdążyła stać się jej domem - siłownie, znajomi, rytm życia. Myśl o pakowaniu walizek i zaczynaniu od zera po raz kolejny podobno zwyczajnie ją przerażała.
Całus zamiast łez - Ania pokazała wakacyjne kadry
Na swoim Instagramie trenerka wrzuciła serię zdjęć z zagranicznego wypoczynku. Jedno przykuwa uwagę najbardziej - ona i Robert, pocałunek, słońce w tle. Klasyk, ale działa. Do tego turkusowa woda, malownicze zakątki i atmosfera, która mówi jedno: ta para nie traci czasu na martwienie się o przeprowadzkę.
Wygląda na to, że przed nowym rozdziałem w Stanach Lewandowscy postanowili po prostu nacieszyć się sobą. Bez treningów, bez konferencji prasowych, bez pytań o Chicago.
Co dalej z biznesem Ani w Europie?
To pytanie wisi w powietrzu od momentu ogłoszenia transferu. Anna podobno nie planuje zamykać siłowni w Barcelonie - miasto, które przez lata nazywała swoim drugim domem, ma zostać częścią jej życia zawodowego nawet po przeprowadzce. W Chicago czeka na nią nowy rynek, nowe możliwości i - jak można się domyślić - kolejna edycja budowania marki od zera.
Na razie jednak żadnych planów, żadnych ogłoszeń. Tylko wakacje i jedno z tych zdjęć, które fani Lewandowskich lubią najbardziej.
Czy para zdoła urządzić się w Chicago tak dobrze, jak w Barcelonie? Piszcie w komentarzach.


