Lenka Klimentowa wrzuciła nagranie z własnego wesela i rozłożyła fanów na łopatki. Dziesięć lat po ślubie z Janem Klimientem mówi wprost, że ten mężczyzna to jej dom.

Jan i Lenka Klimentowie stanęli na ślubnym kobiercu 4 czerwca 2016 roku. Wtedy byli już ze sobą od siedmiu lat. Dziś, po dekadzie małżeństwa, oboje mówią zgodnie: to najpiękniejszy rozdział ich życia.

Nagranie, które poruszyło fanów

Z okazji rocznicy Lenka opublikowała na swoim profilu archiwalne wideo z dnia ślubu. Widać na nim, jak para szykuje się do ceremonii i świętuje na weselu. Do nagrania dołączyła długi, osobisty komentarz.

"10 lat temu byliśmy parą. Dziś jesteśmy rodziną. Jesteś moim spokojem, bezpieczeństwem i domem" - napisała.

Na nagraniu przyznała też, że wspomnienia wróciły ze zdwojoną siłą. "Dziś patrzę na ten film i wracają wszystkie emocje. To, jak bardzo byliśmy szczęśliwi, zakochani i wzruszeni" - mówiła. Dodała, że przez te lata ich miłość "stała się jeszcze pełniejsza, silniejsza i bardziej dojrzała".

Nie przemilczała też trudniejszych chwil. "Były momenty, które pokazały nam, że jeszcze bardziej umiemy trzymać się razem" - powiedziała wprost.

Rozstanie, o którym nie mówili głośno

Przy okazji rocznicy Klimentowie udzielili wywiadu magazynowi "Viva!", w którym po raz kolejny przypomnieli, że ich droga do ołtarza nie była prosta. Po dwóch latach związku para rozstała się na pół roku.

"Uświadomiłem sobie wtedy jej wartość. Śmiech, zaufanie, wsparcie, rodzinność. Rozmawiamy ze sobą, Lenka mnie rozumie, wie, że może na mnie polegać" - mówił Jan Kliment w rozmowie z magazynem.

Kilka tygodni temu, świętując 52. urodziny, tancerz zwrócił się do żony i synka słowami: "Największe zwycięstwa nie stoją na podium. Siedzą obok mnie".

Czyżby rocznica ślubu to był pretekst, żeby powiedzieć sobie to wszystko jeszcze raz? Fani Klimentów są zgodni - ta para robi to po swojemu i trudno im nie kibicować.