Pięć dni. Tyle wystarczyło 'Lalce', by pobić wszystkie polskie rekordy otwarcia tego roku. Ponad 621 tysięcy widzów wpadło do kin w weekend - to wynik, który w 2026 roku pokonał nawet blockbustery. Marek Kondrat, Marcin Dorociński i cała ekipa Macieja Kawalskiego mają powody do radości.

Rekord, który zaskoczyć może nawet twórców

Nie minął tydzień od premiery 'Lalki', a już wiemy - strategia marketingowa zadziałała jak bomba. Seria Netfliksa podzieliła widzów w Polsce, ale kinowa wersja? Zjednoczyła ich przed kinem. W sam weekend (pierwsze pięć dni) do kin wybrało się 387 514 osób. To najlepszy wynik polskiego kina od marca 2020 roku.

Maciej Kawalski nie miał łatwo. Bierze się bowiem klasykę Bolesława Prusa - powieść, którą ekranizowano już dwukrotnie (film Jerzego Hasa z 1968 roku i serial Ryszarda Bera z 1977). A jednak nowa wizja stała się najbardziej dyskutowanym polskim filmem ostatnich miesięcy.

Liczby, które robią wrażenie

Stowarzyszenie Filmowców Polskich oficjalnie potwierdziło: dokładnie 621 969 osób obejrzało 'Lalkę' w ciągu tych pięciu dni. To nie były plotki - to fakt, poparty statystyką. Film wyprzedził zarówno '100 dni: Misję Zeus' jak i rozszerzoną wersję 'Avengers: Koniec gry'.

W globalnym box office'u lepszy wynik w tym samym czasie osiągnął tylko 'Spider-Man: Całkiem nowy dzień' - hit który zdobył świat. Polska produkcja może się zatem pochwalić. Jednocześnie 'Lalka' wskoczył na 15. pozycję najchętniej oglądanych polskich filmów po 1989 roku. Mało kto spodziewa się, że nowa adaptacja zajmie tak wysoką lokatę.

Twórcy nie kryją radości. "'Lalka' z rewelacyjnym wynikiem otwarcia! Już ponad 620 tysięcy z Was zajrzało do sklepu Wokulskiego i spacerowało z Belą w Zasławku" - przekazano w mediach społecznościowych. To oświadczenie brzmi jak hymn, ale liczby dają mu prawo do bycia pewnym siebie.

Co dalej?

Marcin Dorociński, Marek Kondrat i Kamila Urzędowska mogą liczyć na kolejne dobre wieści. To dopiero początek - eksperci spodziewają się długiej obecności filmu w repertuarze kin. Gdy plotki o obsadzie przez miesiące budowały napięcie, wszyscy czekali na weryfikację - czy film wytrzyma presję expectations? Najwyraźniej tak.

Pytanie brzmi: co dalej? Czy 'Lalka' utrzyma tempo w kolejnych weekendach? Czy to tylko przejściowy efekt premiery, czy początek kinowego fenomenu? Odpowiedź poznamy już niedługo. Jedno jest pewne - nikt z twórców nie będzie narzekać na wyniki.