Za czasów 'Ich Troje' Jacek Łągwa był milionerem. Dziś czeka go emerytura w wysokości trzech tysięcy złotych miesięcznie. Historia muzyka to lekcja o tym, jak szybko można stracić wszystko.
Od worków z pieniędzmi do skromnej emerytury
Jacek Łągwa, kompozytor i producent muzyczny 'Ich Troje', w szczytowym momencie kariery zarabiał więcej, niż większość Polaków w ciągu roku. W latach 90. i na początku 2000., gdy zespół grał niemal codziennie, jego przychody sięgały 3 milionów złotych rocznie. Menedżer przynosił do apartamentów muzyków gotówkę wprost z kas biletowych - dosłownie wory pełne banknotów. Na tamte czasy to były sumy, które robiły ogromne wrażenie.
Ale sukces nie chroni przed upadkiem. Łągwa żył na fali, bez względu na jutro. Kosztowne apartamenty, drogi rozwód, wsparcie udzielane Michałowi Wiśniewskiemu - wszystko to złożyło się na efekt domina. Nie było to nagłe, ale nieuniknione. Oszczędności topniały, przychody spadały, a muzyk znalazł się praktycznie bez pieniędzy.
Jak wyglądała przyszłość?
Wedle ustaleń portalu 'Fakt', przyszłe świadczenie emerytalne Jacka Łągwy wyniesie około 3 tysięcy złotych miesięcznie. To drastyczna zmiana dla człowieka, który kiedyś nie liczył pieniędzy. Jednak sam muzyk podkreśla, że dziś wartościuje to, czego nauczyła go życiowa lekcja. Skupia się na powolnym odbudowywaniu majątku, myśląc przede wszystkim o sobie i swojej obecnej żonie.
"Najważniejsze jest dla mnie dziś spokój i wyciągnięcie wniosków z tego, co się stało" - powiedział Łągwa w jednym z ostatnich wywiadów. Muzyk nie poddaje się mimo lat trudności. Pracuje nad nowymi projektami, stara się znaleźć stabilizację w branży muzycznej, która zmienia się szybciej niż kiedyś.
Lekcja z przeszłości
Historia Jacka Łągwy to przestroga dla wielu artystów. Sukces może być chwilowy, a luksus - złudny. Muzyk sam przyznaje, że nie przewidział, jak szybko wszystko się zmieni. Dziś, patrząc wstecz, zdaje sobie sprawę, że zamiast wydawać każdy zarobiony złoty, powinien był bardziej rozsądnie zarządzać swoim majątkiem.
Co na to fani? Wielu obserwatorów sceny muzycznej wspomina Łągwę jako jednego z najtalentliwszych muzyków swojego pokolenia. Jego kompozycje i aranżacje wciąż brzmią świeżo, mimo że minęło już ponad 25 lat od czasów największej sławy 'Ich Troje'. Czy historia Łągwy zmotywuje go do nowego startu? Czas pokaże.



