Pięć minut na stacji benzynowej i psy Aleksandry Kwaśniewskiej urządziły jej kabaret. Jeden usiadł za kierownicą, drugi zajął fotel pasażera - obaj z miną, jakby właśnie planowali trasę bez właścicielki.

Aleksandra Kwaśniewska wróciła do auta po tankowaniu i nie wierzyła własnym oczom. Jej dwa psy, które zostawiła z tyłu, zdążyły już przesiąść się na przednie fotele i wyglądały, jakby szykowały się do odjazdu.

Psy urządziły jej niespodziankę

Kwaśniewska od razu złapała za telefon i wrzuciła zdjęcie na Instagram. Widać na nim obydwa czworonogi z zadowolonymi minami - jeden dumnie siedzi za kierownicą, drugi zajął miejsce pasażera. Do fotografii dołączyła krótki komentarz: „Za każdym razem, gdy zostawiam je na 5 minut (Z TYŁU), żeby zatankować…"

Post natychmiast podbił serca fanów. W komentarzach zawrzało - jedni pisali, że to gotowa okładka płyty, inni żartowali z charakteru psiego duetu. „Idealne zdjęcie na okładkę płyty" - skomentował jeden z obserwujących. Inny dorzucił z przymrużeniem oka: „Wspaniała para... widać, że żyją pełnią życia".

Psy zamiast dzieci - i nikt się nie skarży

Kwaśniewska i jej mąż Kuba Badach słyną z ogromnego przywiązania do swoich czworonogów. Para nie ma dzieci i nie ukrywa, że psy zajmują w ich życiu szczególne miejsce. Regularne relacje z psimi przygodami to stały element profilu dziennikarki na Instagramie - i jeden z powodów, dla których jej konto śledzi coraz więcej osób.

Warto przypomnieć, że Kwaśniewska i Badach poznali się w pracy - on przychodził do rozgłośni radiowej promować płytę, ona tam pracowała. Dziś tworzą jedną z bardziej zgranych par w polskim show-biznesie, a Aleksandra jest podobno autorką tekstów do kilku piosenek swojego męża.

Ciekawe, na jaki pomysł wpadną psy następnym razem. Może tym razem jednak dotrą do kasy na stacji samodzielnie?