Paweł Królikowski zmarł w 2020 roku, ale Kusy wciąż jest bohaterem, o którego fani 'Rancza' pytają najgłośniej. Produkcja właśnie zamknęła jeden scenariusz na dobre.
Co z Kusym w nowym sezonie?
Produkcja 11. sezonu 'Rancza' nie obsadzi nikogo w roli Kusego - tak wynika z nieoficjalnych informacji, które dotarły do 'Super Expressu'. Żaden nowy aktor nie wcieli się w postać graną przez Pawła Królikowskiego, który zmarł w 2020 roku. To zamknięcie scenariusza, który od lat spędzał sen z powiek fanom serialu.
Po śmierci Królikowskiego pojawiały się różne pomysły. Mówiono o nowoczesnych technologiach, które mogłyby 'przywrócić' aktora na ekran. Rozważano też klasyczne rozwiązanie - przekazanie roli komuś innemu. Żaden z tych wariantów nie doszedł do skutku.
Informator 'Super Expressu' przekazał wprost: "Niedawno Wojciech Adamczyk obiecał, że nie ma zamiaru zastępować nieżyjących aktorów innymi. Obietnicę dotrzymał i nikt nowy Kusego nie zagra. Nie możemy jednak powiedzieć, w jakiej formie to wszystko zostanie pokazane".
Tak więc wiemy, czego nie będzie. Jak Kusy faktycznie pojawi się - lub nie pojawi - w nowych odcinkach, produkcja na razie milczy.
Kto wróci do Wilkowyj?
Ranczo wraca po dziesięciu latach przerwy jako spin-off, który ma domknąć porzucone wcześniej wątki. Prace na planie podobno ruszyły na dobre, a ekipa wraca do dobrze znanych widzom klimatów Wilkowyj w niemal niezmienionym składzie.
Potwierdzono już powrót m.in. Violetty Arlak, Artura Barcisia, Magdaleny Kuty, Jacka Kawalca, Marty Chodorowskiej, Cezarego Żaka, Grażyny Zielińskiej, Katarzyny Żak i Ilony Ostrowskiej.
Twórcy zdradzili też jeden konkretny detal fabularny: jedna ze scen nowego sezonu ma bezpośrednio nawiązywać do tej, którą otwierał pierwszy odcinek serialu sprzed 20 lat. Brzmi jak mocny ukłon w stronę wiernych widzów.
Fani czekają. Pytanie tylko, czy Wilkowyj bez Kusego to wciąż to samo Wilkowyj.






