Kamil Kuroczko nie mógł milczeć. Kilka dni po tym, jak wraz z Joanną Jędrzejczyk odpadł z 'Tańca z gwiazdami', tancerz napisał swojej tanecznej partnerce list pełen czułych słów - a w nim jedno zdanie robi wrażenie: 'Będę czekał na każde nasze kolejne spotkanie'.

Emocjonalne słowa Kuroczko dla Jędrzejczyk

Kamil Kuroczko postanowił publicznie podziękować Joannie Jędrzejczyk za wspólną przygodę w programie. W długim, szczerym wpisie przyznał, że taneczna partnerka dała mu coś, czego nie doświadczył w poprzednich siedmiu edycjach 'TzG'. "Nigdy wcześniej w jego życiu nie wydarzyło się tak wiele" - jak sam stwierdził.

Tancerz nie oszczędzał słów, opisując pracę z Joanną. "Tworzenie z nią pary dawało mi taki wiatr w żagle, jakbym stał w garażu Ferrari przed najważniejszym Grand Prix Formuły 1" - napisał, porównując ich taneczne współprace do napędu najszybszego samochodu. Kuroczko podkreślił, że Jędrzejczyk to kobieta "opiekuńcza, bezpośrednia i romantyczna. Delikatna i impulsywna".

"Nie była ciężka. Ani przez chwilę"

Tancerz odniósł się także do słów Joanny, która rzekomo mówiła mu, że edycja będzie "najcięższa, ale jednocześnie najcenniejsza". Kuroczko obalił część jej przewidywań. "Myliłaś się co do jednego. Nie była ciężka. Ani przez chwilę. Ale co do tego, jak bardzo będzie cenna - chyba nawet ty nie wiedziałaś, jak wielką będziesz miała rację" - zaznaczył.

W wpisie tancerz zachwycał się także umiejętnościami Jędrzejczyk. Według niego każdy z sześciu tanców, które razem wykonali, ukazywał inny element jej życia. "Sześć tańców. Sześć różnych historii. Sześć odsłon kobiety, o której tak wielu myśli, że wie już wszystko" - podkreślił Kuroczko, sugerując, że media i fani często mylą się w ocenie Joanny.

Przyszłość poza parkietem

Najciekawsza część wpisu to zakończenie, w którym Kuroczko dał do zrozumienia, że więź z Joanną wychodzi poza program. "Choć nasza wspólna przygoda na parkiecie dobiegła końca, mam poczucie, że ta najważniejsza część wcale się nie skończyła. Będę czekał na każde nasze kolejne spotkanie. Nieważne, czy będzie to szczyt Mount Everestu, czy plaża w Rio" - wyznał.

Tymczasem Kuroczko jest już zaangażowany emocjonalnie z Kaeyrą - wokalistką, z którą flirtował podczas nagrań. Fotoreporterzy przyłapali ich w czułych uściskach po odcinku, w którym Kaeyra odpadła z programu. Sama Jędrzejczyk potwierdziła, że wiedziała o uczuciu tancerza do wokalistki wcześniej niż on sam.

Wyznanie Kuroczko dla Jędrzejczyk pokazuje jednak, że głęboka więź między tancerzem a jego partnerką wykracza poza ramy choreografii. Czy to przyjaźń na całe życie, czy coś więcej - tego na razie nie wiemy. Jedno jest pewne - tancerz nie zapomni o Joannie.

Co na to fani? Czy podpiszą się pod tym, że więź Kuroczko i Jędrzejczyk to jedna z najcenniejszych w historii 'Tańca z gwiazdami'?