Trzydzieści lat od debiutu, pięćdziesiąte urodziny i trasa, na której zaśpiewa kawałki sprzed dekad. Natalia Kukulska jest w środku jednego z najbardziej napiętych okresów w całej karierze - i sama przyznaje, że trochę ją to przerasta.
Natalia Kukulska gra na kilku frontach jednocześnie. Jesień 2024 przyniosła nową płytę. Wiosna 2026 - gwiazdę w opolskiej Alei Gwiazd, obok rodziców: Anny Jantar i Jarosława Kukulskiego. Do tego trwają prace nad musicalem poświęconym mamie. I jeszcze jubileusze, które piętrzą się jeden za drugim.
W Polskim Radiu RDC dziennikarka Marta Kubala wyliczyła je wprost: 30 lat od wydania płyty "Światło", 40 lat od debiutanckiej "Natalii", 50. urodziny w marcu, Festiwal w Opolu - a na horyzoncie Malta Festival w Poznaniu.
Jąka się, ale nie narzeka
Kukulska wysłuchała tej wyliczanki i przyznała bez owijania w bawełnę, że tempo robi swoje. "Wydarzeń jest tak dużo, że aby połączyć te wszystkie wątki, muszę rzeczywiście dać z siebie więcej. Doba bywa za krótka" - powiedziała w rozmowie z Polskim Radiem RDC. Dodała, że wszystkie te projekty są dla niej ważne i angażuje się w nie bez reszty. A potem puściła do siebie oko: "Nie narzekam, tylko nie wiem, dlaczego się jąkam".
Nikt jej nie wmówi, że to skromność na pokaz. Cztery dekady w branży, a ona wciąż szuka w sobie czegoś nowego.
Konfrontacja z przeszłością, której nie lubiła
Jesienią rusza trasa "Czy ona jest taka jak ja?" - tytuł nawiązuje do jej utworu z 1997 roku. Na setliście znajdą się piosenki z całego przekroju kariery, łącznie z tymi z początków, do których Kukulska rzadko wracała.
"To taka lustracja - ile we mnie dzisiejszej jest tej Natalii z lat 80." - tłumaczyła wokalistka. Przyznała jednocześnie, że jubileusze i benefisy to coś, za czym nie przepada. "W ogóle nie przepadam za podsumowaniami, jubileuszami czy benefisami - zawsze kojarzy mi się to jakoś tak ostatecznie" - powiedziała w tym samym wywiadzie.
A jednak się zdecydowała. Warunek był jeden: "Jeżeli ma się teraz coś wydarzyć, to niech to będzie rodzaj koncertu, który byłby dla mnie konfrontacją z przeszłością, ale w nowym kontekście".
Czy ta konfrontacja coś zmieni w jej podejściu do własnej kariery? Na to pytanie odpowiedzą chyba dopiero jesienne koncerty.




