Kuba Badach wyszedł na scenę festiwalu w Sopocie i od razu wspomniał o żonie. Okazało się, że to Aleksandra Kwaśniewska napisała wszystkie teksty do jego najnowszej płyty - i muzyk nie krył swojej dumy, zażartowując wprost z jej pracy.
Jak to wszystko się zaczęło
Kuba Badach i Aleksandra Kwaśniewska pracują razem od 9 lat, choć są małżeństwem od 14. Pierwszy raz Kwaśniewska wzięła się do pisania tekstów z konieczności - autor, z którym umawiano się do płyty, nie dotrzymał terminu. Wtedy ona zaproponowała swoją pomoc. Tak powstały trzy utwory na solową płytę Badacha "Oldschool" z 2017 roku. "Ponieważ zbliżał się termin wejścia do studia, tak nieśmiało zaproponowałam" - wspominała Kwaśniewska w rozmowie z Jastrząb Post.
Album "Radio Edit" powstał prawie przypadkiem. Podczas pracy nad kolejnym projektem, gdy inni autorzy się opóźniali, Kwaśniewska ratowała sytuację coraz to nowymi tekstami. Badach szybko zorientował się, że powstaje coś zupełnie innego niż planował - ale znacznie lepszego. "No i potem się okazało, że to napisała Ola, tamto miał napisać ktoś inny, ale wciąż nie napisał, więc znów napisała Ola" - wyznał muzyk. "Zupełnie przypadkiem wyszła nam autorska płyta, chociaż nie takie było założenie".
Żart ze sceny Opery Leśnej
Podczas Top of the Top Festival w Sopocie Badach sięgnął właśnie do materiału z "Radio Edit". Na scenie Opery Leśnej nie zapomniał docenić pracy żony - i zrobił to w swoim stylu. "Moja żona napisała wszystkie słowa. Uważam, że one są wybitne, ponieważ piosenka zaczyna się od słów bardzo łatwo wpadających w ucho, mianowicie: 'la, la, la, la, la, la'. Wpadła mi w ucho!" - powiedział do publiczności, cytując najprostsze momenty tekstu.
Muzyk zachęcał też widzów do wspólnego śpiewania, dodając z uśmiechem: "Jeżeli Wam jakieś inne melodie będą przychodziły do głowy, to też jest super". To był żart na temat prostoty, ale jednocześnie szczera pochwała dla talentów Kwaśniewskiej. Wcześniej, gdy zapowiadał płytę, przyznał: "Ja nadal jeszcze nieźle komponuję. Tak mi się wydaje. Ale skromny jestem! Ale po pięćdziesiątce już mogę, prawda?"
Współpraca bez konfliktów
Badach i Kwaśniewska przyznali w wywiadzie dla Jastrząb Post, że na początku obawiali się łączenia życia osobistego z zawodowym. Jednak z czasem doszli do wniosku, że się uda - pod warunkiem, że nie będą sobie wchodzić w drogę. I rzeczywiście się powiodło. Muzyk wyraźnie ceni wkład żony w swoją twórczość, a ona nie boi się wziąć odpowiedzialności za całą stronę liryczną jego projektów.
Co na to fani? Wspólne projekty celebrytów często budzą ciekawość - sprawdź, czy para Badach-Kwaśniewska podbija serca fanów swoją harmonijną współpracą.


