Paulina Krupińska nie gryzła się w język. Kiedy Damian Michałowski zaczął przywoływać jurora, jego ekranowa partnerka przerwała mu prosto w trakcie transmisji z Opery Leśnej - i bez ogródek powiedziała, kto odpowiada za chaos.

Wpadka na żywo - Paulina wskazała winnego

Podczas drugiego dnia Top of the Top Sopot Festival 2026 doszło do momentu, który słucha fanów zapamiętają długo. Paulina Krupińska i Damian Michałowski prowadzili ogłoszenie wyników plebiscytu o Bursztynowego Słowika. Wszystko było zaplanowane, każdy juror miał swoją kolejność. Potem przyszła chwila, którą Michałowski miał przywołać L.U.C. (Łukasza Rostkowskiego). I tu się zaczęło.

"Teraz się zatrzymamy, bo przed tobą będzie Andrzej. Taką kolejność ustaliłam, a Damian mi wszystko popsuł" - rzuciła Krupińska bezpośrednio w kamerę, nie kryając irytacji. Nie było to żartem, nie było miękkiego "ach, Damian" - to była wyraźna, publiczna krytyka jego ruchu. Michałowski, zamiast bronić się czy dyskutować, szybko się poddał.

Michałowski się poddał bez sprzeciwu

Lider Zakopower i prowadzący DDTVN nie miał ochoty na konflikt na żywo. "Paulina, oczywiście, rządzi w naszym duecie, więc skoro nasza królewna mówi, że Andrzej, no to... Andrzeju, jesteś" - odpowiedział z pokorą, zwracając się do Andrzeja Smolika. Krupińska dodała jeszcze: "Chcemy poznać twoje głosy, a dopiero potem Luka". Sprawa rozwiązana. Ale czy to była zwykła gafa, czy może więcej?

Para prowadzących zna się doskonale - nie tylko ze studia DDTVN, ale i z życia prywatnego. Niedawno Krupińska (z mężem Sebastianem Karpiel-Bułecką) i Michałowski z rodziną spędzili razem wakacje w Saint-Tropez na południu Francji. Uczestniczyli w świętowaniu 8. rocznicy ślubu byłej miss i 11. urodzin jej córki Antoniny. Bliskość relacji sugeruje, że ta "wpadka" mogła być nawet zaplanowanym żartem - albo naprawdę Michałowski zgubił się w notatkach.

Co na to fani?

Widzowie na social mediach nie kryją zabawy. Jedni śmiali się z poddańczego tonu Michałowskiego, inni spekulują, czy to było na serio, czy inscenizacja. Pewne jest jedno - moment będzie krążyć po TikToku i Instagramie jeszcze długo. Paulina Krupińska po raz kolejny pokazała, że na scenie wie, co chce, i nie boi się tego powiedzieć - nawet swojemu partnerowi.