Karykaturzysta narysował Michałowskiemu brodę. Krupińska przez chwilę myślała, że to jej portret - i nie wytrzymała.

Sobotnie studio Dzień dobry TVN zamieniło się na chwilę w galerię sztuki. Gośćmi programu byli Viktor Pinczuk i Eliasz Kubica - artyści, którzy specjalizują się w karykaturach. Efekt? Prowadzący dostali własne portrety na żywo przed kamerami.

Broda, pryszcze i śmiech na cały kraj

Pinczuk i Kubica nie ociągali się długo. Na oczach widzów stworzyli karykatury Pauliny Krupińskiej i Damiana Michałowskiego. Kiedy prace trafiły w ręce prowadzących, zaczęło się prawdziwe show.

Michałowski od razu wyłapał szczegół na swoim portrecie. "Jak to się nazywa?" - zapytał rozbawiony. Pinczuk odpowiedział bez mrugnięcia okiem: "Lekka nieogoloność". Prezenter prawie nie mógł złapać tchu ze śmiechu.

Ale najlepsze dopiero nadchodziło. Michałowski spojrzał na Krupińską i rzucił: "Ale ja czy Paulina?" - bo przez chwilę nie było jasne, czyj portret trzyma w rękach. Artysta szybko rozwiał wątpliwości, dumnie prezentując narysowaną brodę prezentera.

Krupińska nie zamierzała siedzieć cicho. "Ja myślałam, że to bardziej pryszcze..." - odparowała z uśmiechem, zanim ktokolwiek zdążył zadać kolejne pytanie. Nagranie z tą wymianą błyskawicznie trafiło na profile programu w mediach społecznościowych.

Fani: ta dwójka to złoto telewizji

Clip z reakcją prowadzących szybko zaczął żyć własnym życiem w sieci. Widzowie zgodnie przyznają, że chemia między Krupińską a Michałowskim to jeden z powodów, dla których warto włączyć telewizor w sobotni poranek.

Krupińska od lat jest twarzą porannego pasma TVN - i takie momenty pokazują, dlaczego widzowie ją lubią. Żadnej sztucznej powagi, żadnego udawania. Kamera złapała ją dokładnie wtedy, gdy była najbardziej sobą.

Jak na tę wymianę zareagowali fani? Napisz w komentarzu - kto według ciebie wygrał tę potyczkę słowną.