Jeszcze rano wszyscy zakładali, że Harry przyjedzie i wyjedzie bez spotkania z rodziną. Tymczasem Pałac Buckingham oficjalnie potwierdził w piątek wieczór: król Karol III zobaczył wnuki po raz pierwszy od czterech lat.

Harry wylądował w Anglii 7 lipca bez żony i dzieci. Miało być rodzinnie - przez tygodnie brytyjskie tabloidy rozpisywały się, że tym razem Meghan i pociechy też przylecą. Skończyło się jednak na komplikacjach: kłótnia o zakwaterowanie, spory o ochronę, a w końcu oficjalny komunikat cztery dni przed przybyciem, że książę przyjedzie sam. Rozczarowanie było ogromne, bo ostatni raz cała rodzina była w Anglii razem w czerwcu 2022 roku.

Osiemdziesiąt pięć mil i cztery lata

Nikt nie spodziewał się, że w piątek 10 lipca cokolwiek się zmieni. Karol był w Oxfordzie, Harry - w Birmingham na wydarzeniach swojej organizacji pomocowej. Angielska prasa patrzyła i wzruszała ramionami. A potem Harry wsiadł w samochód. Odległość między Birmingham a Highgrove House w Gloucestershire to 85 mil. Król miał do pokonania około 50. Obaj dotarli na miejsce tego samego popołudnia. Pałac Buckingham nie bawił się w niedopowiedzenia - wydał oficjalny komunikat. Magazyn "People" zacytował go w całości: "Król Karol i królowa Camilla gościli tego popołudnia księcia Harry'ego, Meghan Markle oraz dwoje ich dzieci. Spotkanie odbyło się w Highgrove House, prywatnej wiejskiej rezydencji monarchy w hrabstwie Gloucestershire." Meghan, Archie i Lilibet jednak przylecieli. Tylko że nikt - dosłownie nikt - nie wiedział kiedy.

Zdjęć nie będzie. I nie ma się co łudzić

Jest jeden haczyk, który fanów rodziny królewskiej zaboli. Pałac od razu zaznaczył, że nie udostępni żadnych fotografii ani dalszych szczegółów, bo było to - cytat - "prywatne spotkanie rodzinne". Dziennikarze "Hello! Magazine" zdążyli wcześniej opisać, jak Harry był wyjątkowo radosny podczas piątkowych wydarzeń w Birmingham. Teraz wiadomo, dlaczego. Co dalej z relacją Karola i Harry'ego - tego Pałac nie zdradza. Czy jedno popołudnie w Highgrove wystarczy, żeby załatać cztery lata dystansu? Fani mają swoje zdanie - dajcie znać w komentarzach.