Karol III zaprosił całą rodzinę do Pałacu Buckingham. Harry przyjedzie sam.
Przez tygodnie brytyjska prasa żyła jednym tematem: książę Harry miał wreszcie przywieźć Meghan i dzieci do Londynu. Pierwszy raz od jubileuszu Elżbiety II w 2022 roku. Potem, 4 lipca, przyszły wiadomości, które zasmuciły niejednego fana rodziny królewskiej.
Co się stało w ostatniej chwili?
W sobotę oficjalnie potwierdzono, że Meghan Markle i dzieci nie towarzyszą Harry'emu w podróży do Londynu. Według "The Times" książę pojawi się tam sam już w poniedziałek 7 lipca - mimo że król Karol zapraszał całą czwórkę do Pałacu Buckingham. Wizyta zaplanowana jest na pięć dni. Harry weźmie udział w wydarzeniach swoich organizacji pomocowych, a według wcześniejszych doniesień miał też pokazać pociechom Althorp - rodzinną posiadłość i miejsce pochówku księżnej Diany.
Źródła "The Times" zastrzegają, że opcja przyjazdu Meghan i dzieci "wciąż pozostaje w grze". Ale decyzje - jak podają - wciąż nie zapadły.
Ochrona policyjna jako karta przetargowa?
W brytyjskiej prasie zawrzało. Komentatorzy przypominają, że Harry od lat domaga się, by jego rodzina miała taką samą ochronę jak pozostali członkowie rodziny królewskiej - również poza posiadłościami. Tę utracili po przeprowadzce do Stanów Zjednoczonych w 2020 roku. Podobno właśnie to jest głównym powodem, dla którego Meghan i dzieci podobno nie przyjeżdżają.
Nie brakuje jednak głosów, że - jak informują źródła londyńskich redakcji - Harry podobno używa tej kwestii jako argumentu negocjacyjnego, wiedząc doskonale, jak bardzo ojciec pragnie zobaczyć wnuki. Tygodnik "People" zauważył przy okazji, że jeszcze niedawno cała rodzina spędzała wakacje w Europie bez widocznych obaw o bezpieczeństwo. Pytanie, które zadają sobie teraz brytyjscy dziennikarze, jest oczywiste: dlaczego bezpieczeństwo staje się problemem dopiero w Londynie?
Nawet jeśli Meghan i dzieci dołączą do Harry'ego w trakcie wizyty, spotkanie z królem Karolem wcale nie jest pewne. Terminarz monarchy jest - jak podają źródła - bardzo napięty. Prywatny zespół pary podobno "rozważa wszystkie możliwości", ale zegar tyka.
Czy Karol III zobaczy wnuki tego lata? Dajcie znać w komentarzach, co o tym myślicie.




