Taylor Swift dostała lepsze miejsce niż książę krwi. Na meczu San Antonio Spurs z New York Knicks Harry wylądował w ósmym rzędzie - daleko za gwiazdami Hollywood, które nikt nie nazywa "Waszą Królewską Wysokością".

Taylor Swift dostała lepsze miejsce niż książę krwi. Na meczu San Antonio Spurs z New York Knicks Harry wylądował w ósmym rzędzie - daleko za gwiazdami Hollywood, które nikt nie nazywa "Waszą Królewską Wysokością".

Chalamet w pierwszym rzędzie, Harry gdzieś z tyłu

Hala Frost Bank Center w San Antonio przyciągnęła w czwartek całe Hollywood. Timothée Chalamet - aktor z nominacją do Oscara - zasiadł w pierwszym rzędzie z idealnym widokiem na parkiet. Obok niego pojawiła się jego dziewczyna Kylie Jenner. W pobliżu siedział Ben Stiller, Taylor Swift i Sydney Sweeney z nowym partnerem Scootem Brownem - ta ostatnia zajęła trzeci rząd.

Książę Harry? Ósmy rząd. Według relacji z trybun trudno było go w ogóle wypatrzeć wśród kibiców. Miejsce nieprzystające tytułowi, który wciąż oficjalnie nosi - choć za Atlantykiem nikt specjalnie nie robi z tego powodu ceregieli.

W Wielkiej Brytanii czeka go podobny chłód

Mecz NBA to nie jedyne miejsce, gdzie Harry podobno może liczyć na chłodne przyjęcie. Według informacji portalu Page Six, podczas planowanej lipcowej wizyty w ojczyźnie nikt z rodziny królewskiej nie zamierza się z nim spotkać. Źródła serwisu podają, że krewni księcia wciąż nie wybaczyli mu ani autobiografii "Ten drugi", ani wywiadu jego żony Meghan Markle dla CBS - rozmowy, która wywołała w Pałacu Buckingham prawdziwe trzęsienie ziemi.

Podobno szanse na jakiekolwiek pojednanie przed lipcową wizytą są bliskie zeru. Harry ma plan na pobyt w Wielkiej Brytanii, ale rodzina - według tych samych źródeł - planu nie zatwierdza.

Z królewskiego blasku do ósmego rzędu na meczu koszykówki. Trudno o bardziej dosadny obrazek tego, jak zmieniło się życie Harry'ego od czasu głośnego odejścia z rodziny królewskiej. Czy to go boli - tego nie wiadomo. Czy Taylor Swift miała lepszy widok na parkiet - to już pewne.

Jak oceniacie takie traktowanie byłego royala? Dajcie znać w komentarzach.