Pieniądze wzięła, ale dziś tego żałuje. Ilona Łepkowska w podcaście "Kanapa Knapa" powiedziała wprost, że "Koniec świata czyli Kogel-Mogel 4" był błędem - i wskazała palcem, kto ją do tego błędu namówił.
Pierwsze dwa "Kogle-mogle" powstawały jeden po drugim - przerwa między premierami wynosiła zaledwie rok. Na trzecią część fani czekali 29 lat. Na czwartą - już nie powinni byli czekać wcale. Przynajmniej zdaniem samej autorki scenariusza.
"Za długo współpracowałam z Lampką" - Łepkowska bez ogródek
Ilona Łepkowska w podcaście "Kanapa Knapa" przyznała, że uległa namowom Tadeusza Lampki - producenta, z którym przez lata tworzyła takie hity jak "M jak miłość", "Na dobre i na złe" czy "Barwy szczęścia". I że był to błąd, którego teraz żałuje.
"O ile zabawą było dla mnie zrobienie trzeciego 'Kogla-mogla' po dwudziestu paru czy 30 latach, to czwartego już nie powinnam była robić. To jest moje zdanie" - powiedziała scenarzystka w podcaście "Kanapa Knapa".
Łepkowska nie owijała w bawełnę: producent przekonywał ją argumentem o czekających fanach i sukcesie poprzednich części. Ona posłuchała. I wzięła pieniądze.
"Gdzieś za bardzo ulegałam takim argumentom, że 'widzowie czekają, a Ilonko, popatrz, jaki to był sukces'. Zarobiłam na tym pieniądze, ale nie muszę być najbogatsza na cmentarzu" - dodała w tym samym podcaście.
"Kogel-Mogel 4" - widzowie ocenili najgorzej ze wszystkich części
"Koniec świata czyli Kogel-Mogel 4" trafił do kin w 2022 roku i zebrał najgorsze recenzje spośród całej serii. Wcześniej, w 2019 roku, "Miszmasz czyli Kogel-Mogel 3" też nie zachwycił krytyków - ale przynajmniej miał ten sentymentalny powrót po trzech dekadach jako wytłumaczenie.
Czwórka tego alibi już nie miała. I najwyraźniej Łepkowska doskonale o tym wie.
Co ciekawe, scenarzystka przyznała też, że wcześniejsze zakończenie współpracy z Lampką wyszłoby obu stronom na lepsze: "Być może gdybym wcześniej to skończyła, to byśmy się rozstali z Tadeuszem w trochę milszej atmosferze, niż to się w rzeczywistości stało" - powiedziała w podcaście "Kanapa Knapa".
Warto przypomnieć, że trzecia część serii powstawała w cieniu nieobecności aktorów z oryginału - Małgorzata Lorentowicz, grająca starszą Wolańską, zmarła 21 lat temu, a Dariusz Siatkowski, znany jako Paweł Zawada, odszedł w 2008 roku, mając zaledwie 48 lat.
Łepkowska przez długi czas uzależniała decyzję o kontynuacji od zebrania oryginalnej obsady. Kiedy okazało się, że to niemożliwe, postanowiła mimo wszystko iść dalej. Dziś wiemy, że przynajmniej raz za dużo.
Czy fani "Kogla-mogla" zgadzają się z tą oceną? Dajcie znać w komentarzach.



