Warszawa dostała serial o influencerkach. Korwin-Piotrowska wzięła to osobiście - i odpowiedziała tak, że twórcy formatu pewnie żałują, że w ogóle opublikowali grafikę promocyjną.
We wrześniu na ekrany trafi "Girls of Warsaw" - serial dokumentalny o zakulisowym życiu czterech influencerek: Andziaks, Oli Nowak, Jessiki Mercedes i Klaudii Sadownik. Twórcy zapowiadają, że pokażą prawdę - nawet te momenty, w których, jak sami piszą, "kończy się kreacja, a zaczyna codzienność". Brzmi serio. Internauci już teraz nie są przekonani.
Korwin-Piotrowska nie zostawiła suchej nitki
Dziennikarka opublikowała grafikę promującą serial i dopisała do niej komentarz, który natychmiast obiegł sieć. "Biedne to moje miasto, betonoza, hulajnogi, szczury wszędzie, najem krótkoterminowy, a teraz to... Co wam złego to miasto biedne i poorane zrobiło? No co? Że robicie mu coś takiego? Za jakie grzechy?" - napisała Korwin-Piotrowska na swoich mediach społecznościowych.
Krótko, dosadnie i bez ogródek - jak zwykle. Jej komentarz zebrał lawinę reakcji, bo trafił w czuły punkt: sceptycyzm wobec influencerek udających autentyczność to temat, który w Polsce wrze od lat. Widzowie mają dość wyreżyserowanej "szczerości" i dali to wyraźnie do zrozumienia w komentarzach pod zapowiedzią serialu.
Czy "Girls of Warsaw" ma w ogóle szansę na dobre przyjęcie?
Twórcy obiecują, że serial będzie pierwszym w Polsce dokumentem tego rodzaju - bez filtrów, bez upiększania. Problem w tym, że dokładnie tak samo brzmiały zapowiedzi kilku poprzednich formatów o influencerkach - i za każdym razem widzowie czuli się nabrani. Premiera zaplanowana jest na 18 września, więc ostateczny werdykt dopiero przed nami.
Korwin-Piotrowska od dawna nie kryje dystansu do świata influencerów. Niedawno głośno było o jej sporze z Małgorzatą Rozenek-Majdan. Nie pała też sympatią do Dody - ta zrewanżowała się w rozmowie ze Światem Gwiazd, nazywając dziennikarkę wprost: "Karolina Chorągiewka Piotrowska".
Jedno jest pewne - Korwin-Piotrowska powiedziała na głos to, o czym wielu myślało cicho. Czy twórcy serialu odpiszą? I czy Andziaks, Mercedes i spółka w ogóle zareagują? Piszcie w komentarzach, czy dajecie "Girls of Warsaw" szansę - czy to z góry skazane na porażkę.

