Katarzyna Grochola nie przebierała w słowach o castingu do 'Nigdy w życiu!'. Joanna Jabłczyńska błyskawicznie skomentowała jej wypowiedź na Instagramie.
Katarzyna Grochola wbiła szpilę aktorkom, które chciały zdradzić, kto odpadł z castingu do 'Nigdy w życiu!'. Joanna Jabłczyńska nie czekała długo na odpowiedź.
Grochola: 'Wredna istota' by ujawnić casting
Pisarka i producentka Katarzyna Grochola udzieliła wywiadu, w którym bez owijania w bawełnę skomentowała całą aferę wokół nowej części "Nigdy w życiu!". Według jej relacji aktorka Joanna Jabłczyńska wiedziała dawno, że nie pojawi się w filmie - wszystko wybuchło dopiero teraz z powodu emocjonalnych postów, które zyskały na algorytmach.
Ale to nie wszystko. Grochola wyjaśniła też, dlaczego producenci nie mówią publicznie, kto odpadł z przesłuchań. "Jakaś wredna istota musiałaby być, żeby powiedzieć, kto odpadł z castingu" - rzuciła w rozmowie z Onetem. Wypowiedź jasno sygnalizowała, że zdradza nazwiska kandydatów to nie tylko nieetyczne, ale wręcz podłe.
Jabłczyńska: 'Jak grochem o ścianę'
Joanna Jabłczyńska przeczytała słowa Grocholi i nie gryzła się w język. Na Instagramie napisała krótko i dosadnie: "Nawet jeśli po tym wszystkim padają takie słowa to... jak grochem o ścianę. Pozostaje robić swoje".
Komentarz aktorki brzmiał jak jednoznaczne odrzucenie tłumaczeń producentki. Nieważne, co mówi Grochola - Jabłczyńska jasno dała do zrozumienia, że jej słowa nie trafiają do celu. Tym samym konflikt zamiast się uspokajać, nabiera nowego wymiaru.
Grochola rozumie, ale...
W tym samym wywiadzie Grochola, sama będąc producentką, przyznała, że rozumie, iż o obsadzie decyduje cały zespół reżysersko-produkcyjny.
Dodała też, że "wie i rozumie, że Joasi potrzebne było wsparcie".
Ciekawe jednak, że mimo tych słów otuchy producenci nie wpuszczą jej do nowego projektu. Fani "Nigdy w życiu!" byli przyzwyczajeni do dawnej ekipy - stąd duże oczekiwania i rozczarowanie. Grochola rozumie to uczucie, ale decyzja została podjęta.
Co dalej z aferą?
Jabłczyńska nie złoży broni. Jej odpowiedź na Instagramie to sygnał, że będzie bronić swojego stanowiska. Czy Grochola spróbuje wciągnąć się w dalszą wymianę zdań? Na razie milczy.
Materiał przygotowany przez redakcję z wykorzystaniem narzędzi automatyzacji.