Rozprawa rozwodowa za nią, dwa spektakle przed nią i dzieci rano pod nogami. Emilia Komarnicka opisała swój tydzień tak szczerze, że aż trudno nie przykleić się do ekranu.
Emilia Komarnicka jest w trakcie rozwodu z Redbadem Klynstrą - para była razem prawie dekadę. Para stawiła się już na pierwszej rozprawie, jednak do formalnego zakończenia małżeństwa jeszcze nie doszło. Na tym tle jej najnowszy wpis w mediach społecznościowych brzmi wyjątkowo.
Logistyka godna firmy transportowej
Aktorka opisała swój przeciętny dzień bez retuszu i bez narzekania - co samo w sobie jest już jakimś wyczynem. Rano dzieci, potem praca, wieczorem scena. Brzmi znajomo? Komarnickiej to nie przeszkadza.
"Potem kawa, logistyka godna małej firmy transportowej, milion spraw do ogarnięcia i dwa spektakle do zagrania. Przyszły tydzień pęka w szwach od pracy, a gdzieś na horyzoncie już macha do mnie lato" - napisała aktorka na swoim profilu. I zanim ktokolwiek zdążył jej współczuć, dorzuciła: "Choć właściwie… co mi tam lato… Wiosnę i lato mam w sobie."
Warto przypomnieć, że wiosną Komarnicka wzięła udział w 18. edycji Tańca z Gwiazdami, z której odpadła wcześniej, niż zakładała. Teraz skupia się na teatrze - i sądząc po grafiku, przerwy nie planuje.
Szczęście między zgubioną skarpetką a zimną kawą
Najciekawszy fragment wpisu to jednak ten, w którym Komarnicka rozprawia się z mitem idealnego życia. Bez lukrowania, bez motywacyjnych frazesów z Pinteresta.
"Szczęście rzadko przychodzi z fanfarami. Najczęściej siedzi w bałaganie poranka, między zgubioną skarpetką a kubkiem zimnej kawy. W planie dnia, który ledwo się dopina. W zmęczeniu, które jest ceną za życie, które naprawdę jest Twoje" - napisała wprost.
I poszła dalej: "Dżizas…. Jak ja lubię swoje życie. I jestem za to sobie przeogromnie wdzięczna. Bo wiem, że nie jest to stan dany. To codzienny wybór. Perspektywa. Zgoda na to, że życie nie musi być idealne, żeby było piękne. Nie dlatego, że jest idealne. Tylko dlatego, że jest moje."
Trudno nie zauważyć, że ten wpis pojawia się w momencie, gdy jej życie prywatne przechodzi największy wstrząs od lat. Komarnicka nie wspomina o rozwodzie ani słowem - ale właśnie ta cisza mówi chyba najwięcej.
Jak myślisz - to szczerość czy PR? Napisz w komentarzu.

