Tydzień przed ogłoszeniem Michał Marszał zapytał Kędzierskiego o podcast wprost. Tamten zmienił temat. Teraz wiadomo dlaczego.

17 czerwca Kuba Wojewódzki opublikował oświadczenie, które zamknęło cztery lata wspólnego podcastowania. Nie było w nim ani goryczy, ani zaskoczenia - tylko finał, który obaj najwyraźniej znali od miesięcy.

Co dokładnie napisał Wojewódzki?

Podcast 'Wojewódzki. Kędzierski' ruszył w Onecie w 2022 roku, ale znajomość obu dziennikarzy sięga znacznie dalej. Kuba wspomina, że poznali się na imprezie, gdzie Piotr zwracał się do niego 'proszę pana'. W 2014 roku trafili razem do Rock Radia - jak Wojewódzki przyznał w oświadczeniu: 'było mocno'. Potem przyszedł podcast w radiu Newonce, a w 2019 roku cykl 'Wojewódzki Kędzierski. Rozmowy'. Kiedy Kędzierski odszedł z radia, Kuba zrobił to razem z nim.

'W 2026 poinformowałem Piotra, że to nasz ostatni wspólny sezon razem. Obaj lubimy wyzwania i obaj mamy własne ścieżki, aby im sprostać. Wierzę, że po Tańcu z gwiazdami Kędzior zbudował się i spokojnie znajdzie własną przestrzeń w mediach. Kędzior. Dziękuję za wszystko. I do usłyszenia' - napisał Wojewódzki w oficjalnym komunikacie.

Kędzierski wiedział - i unikał tematu jak ognia

10 czerwca, tydzień przed ogłoszeniem, Piotr Kędzierski gościł w podcaście Michała Marszała 'Kanał Minus'. Marszał zapytał go wprost: czy będzie kolejny sezon z Wojewódzkim? Odpowiedź Kędzierskiego była wymowna - i teraz nabiera nowego znaczenia. 'Słuchaj, jeszcze ten sezon trwa, mamy trzy odcinki' - zbył pytanie dziennikarz i szybko zmienił temat.

Marszał najwyraźniej wyczuł, co za tym stoi. Na koniec zapewnił, że 'Kanał Minus' przyjmie Kędzierskiego z 'otwartymi ramionami', gdyby szukał nowego miejsca. Wcześniej w mediach zrobiło się głośno, że Piotr podczas wywiadów w podcaście coraz rzadziej się odzywa - fani zaczęli pytać, czy coś jest nie tak. Teraz mają odpowiedź.

Czy Kędzierski trafi do 'Kanału Minus'? I czy to oznacza, że obaj panowie szykują coś zupełnie nowego - osobno? Na razie zostaje jedno zdanie z oświadczenia Wojewódzkiego: 'Do usłyszenia'. Brzmi jak obietnica, a nie pożegnanie.