Zaproszenie do programu TVN - odmowa. Zaproszenie do podcastu - odmowa. Książulo odrzucił Kubę Wojewódzkiego dwa razy, zanim ten zdążył go publicznie przypiąć szpilką.
Zaproszenie do programu TVN - odmowa. Zaproszenie do podcastu - odmowa. Książulo odrzucił Kubę Wojewódzkiego dwa razy, zanim ten zdążył go publicznie przypiąć szpilką.
Dwa zaproszenia, dwie odmowy
Szymon Książulo przez ostatnie tygodnie nie schodzi z nagłówków. Afera z żółtą wodą w Hotelu Gołębiewski w Pobierowie, ban na rezerwacje (potem tajemniczo cofnięty), Tomasz Hajto, który doczekał się od youtubera tytułu "chrząstki w kebabie" - to dopiero początek listy. Do tego grona dołączył Kuba Wojewódzki, który na łamach "Polityki" stwierdził, że niektóre restauracje celowo windują ceny - żeby przypadkiem nie jadać w towarzystwie takich jak Książulo.
Teraz król kebabów odpowiedział - i to w stylu, który boli bardziej niż jakikolwiek wpis. W instagramowym Q&A Książulo ujawnił, że team Wojewódzkiego zapraszał go zarówno do programu w TVN, jak i do podcastu "WojewódzkiKędzierski". W obu przypadkach podziękował. Do podcastu już zresztą nie ma sensu wracać - format dobiegł końca, zanim youtuber zdążył się rozmyślić.
Treść maila z odmową dla formatu telewizyjnego Książulo pokazał bez ogródek: "Miło mi, ale podziękuję. Pozdrawiam."
Czy to dlatego Kuba się obraził?
Fani nie mają wątpliwości. "Widzisz Książulo, złamałeś Wojewódzkiemu serce, więc się obraził" - napisał użytkownik Venek w serwisie X. Czy przytyk z "Polityki" był zemstą za podwójne odrzucenie? Tego wie tylko Wojewódzki, ale timing jest - powiedzmy - wymowny.
Książulo nie gra w te gry. Odmówił, wyjaśnił i poszedł dalej. W showbiznesie rzadko ktoś ma tyle tupetu, żeby olać "króla TVN-u" - i jeszcze się tym pochwalić. Pytanie, czy Kuba Wojewódzki skomentuje tę historię - czy udowodni, że milczenie bywa najgłośniejszą odpowiedzią.
Co myślicie - słusznie Książulo odmówił, czy jednak szkoda, że do spotkania nie doszło? Dajcie znać w komentarzach.

