Przed debiutem w jury "Tańca z gwiazdami" Julia Wieniawa postanowiła odświeżyć sobie umiejętności. I nie poszła byle do kogo - zaciągnęła Stefano Terrazzino, swojego partnera z 11. edycji show, na intensywne treningi.

# Wieniawa i Terrazzino znowu razem na parkiecie

Julia Wieniawa i Stefano Terrazzino zaprzyjaźnili się 6 lat temu, gdy razem tańczyli w "Tańcu z gwiazdami". Wtedy zajęli drugie miejsce. Teraz historia się powtarza - tyle że w innym wydaniu. Wieniawa trafi za stół jurorski w 19. edycji, a przygotowywać się do tego będzie właśnie z Terrazzino.

"Wciągnęła mnie w to, że musimy tańczyć, muszę wiedzieć jak to jest jeszcze raz" - wyznał tancerz w rozmowie z Pudelkiem. To nie jest zwykła nostalgia. Wieniawa chce być gotowa na każde pytanie od uczestników, każdą uwagę do choreografii. Dlatego prosi Terrazzino o lekcje.

Profesjonalizm od A do Z

Stefano nie krył dumy ze swojej przyjaciółki. "Julia to osoba w 100 proc. profesjonalna, cokolwiek robi, robi to najlepiej, jak potrafi" - opowiadał w wywiadzie. Dodał, że widzi, jak intensywnie się przygotowuje: "Już tu filmiki ogląda, edycje, naprawdę się wkręca. Ja robię, co mogę, bo bardzo ją wspieram, bardzo jestem z niej dumny".

Terrazzino wspomniał też o tym, że Wieniawa uczestniczy w treningach z pseudonimem "Petardyna". Celem? Jeszcze lepiej poczuć, jak się czuć w roli uczestnika - tym razem z perspektywy jurorki.

Wiek to atut, nie problem

W jury 19. edycji Wieniawa będzie najmłodsza. Obok niej zasiądą tancerze sporo starsi od niej. Terrazzino uważa, że to świetnie się ułoży. "To jest program rozrywkowy, to nie jest jurorka turniejowa, ona jest bardziej od strony show biznesu. To jest fajne, bo osoba związana z show biznesem, a jednocześnie osoba w jej wieku, z jej punktem widzenia" - powiedział.

Tancerz nie krył, że młodsze pokolenie może wnieść do jury inną energię. "Ja nie wiem, może oni w ogóle innych słów używają w jej wieku" - żartował.

Co dalej?

Wieniawa jeszcze nie pokazała się na antenie jako jurorka, a już słychać głosy zarówno poparcia, jak i sceptycyzmu. Jedno pewne - przygotowuje się do tego roli z całą powagą. I ma przy sobie mentora, który wie, jak to wszystko działa od środka.