Piotr Kraśko podczas festiwalu TVN w Sopocie w czwartek wieczorem zaskoczył wszystkich. Gospodarz "Faktów" przyznał, że kompletnie nie zna Skolima, którego ma uświetnić swym występem weekend organizowany przez prezydenta Karola Nawrockiego w Juracie.
Kraśko nie wie, kto to Skolim
W trakcie rozmowy z reporterami portalu Jastrząb Post dziennikarz nie ukrywał swojej niewiedzy. Gdy padło imię artysty, który ma grać na imprezie prezydenta, Piotr przyznał bez owijania w bawełnę: "Ja nie mam pojęcia, kto to jest Skolim. Może to jest szokujące".
Kraśko nie krył zdziwienia, że ktoś taki jak autor przeboju "Wejdę Wyjdę" będzie występować obok głowy państwa. Zdawało się, że dziennikarz słyszy o tym artyście po raz pierwszy w życiu. Całą sytuację reporterka próbowała mu wyjaśnić, ale efekt był taki, że Piotr jedynie rozbawiony słuchał objaśnień na temat popularności Skolima.
Olejnik uświadomił mu sprawę
Ciekawe, że Kraśko dowiedział się o całym zamieszaniu z imprezą w Juracie od samej Moniki Olejnik. Przed publicznością przyznał, że jego koleżanka z TVN musiała go poinformować o tym, co będzie się działo na weekendzie organizowanym przez Nawrockiego.
Reporterka nie poddawała się i próbowała nakłonić dziennikarza, by zaznajomił się z twórczością Skolima - artysty, którego słuchają według niej miliony. Piotr, wyraźnie rozbawiony całą sytuacją, obiecał: "Zainspirowałaś mnie, postaram się posłuchać". Jego odpowiedź brzmiała jak żart, ale wydawało się, że mówił całkiem serio.
Cała scena w Sopocie pokazała, że nawet znani dziennikarze mogą nie być na bieżąco z każdym artystą, zwłaszcza jeśli ten nie pojawia się regularnie w głównym nurcie mediów, które obserwuje. Kraśko, przyzwyczajony do spraw politycznych i poważnych tematów w "Faktach", wyraźnie nie śledził polskiej sceny muzycznej na bieżąco.


