Katarzyna Wajda miała dziś stanąć przed sądem. Rozprawa rozwodowa została jednak odwołana w ostatniej chwili, a warszawski sąd nie wyjaśnia dlaczego.
Rozprawa nie doszła do skutku
Dziś, 6 października, w Sądzie Okręgowym w Warszawie miała odbyć się kolejna rozprawa w sprawie rozwodu Katarzyny Wajdy i Mateusza Wajdy. Niespodziewanie termin został odwołany. Biuro Obsługi Interesantów poinformowało, że nowego dnia rozprawy nie wyznaczono, a przyczyna anulowania pozostaje nieujawniona. "Skontaktowaliśmy się z Biurem Obsługi Interesantów Sądu Okręgowego w Warszawie, gdzie poinformowano nas, że termin kolejnej rozprawy nie został jeszcze wyznaczony. Nie udzielono nam również informacji na temat przyczyny odwołania wtorkowego posiedzenia, ponieważ nie mogą być one przekazane osobom postronnym" - przekazał "Fakt".
To już trzecie podejście pary do sądowego finału. Od miesięcy Wajda i producent filmowy Mateusz Wajda (wnuk scenografa Leszka Wajdy i stryjeczny wnuk Andrzeja Wajdy) próbują oficjalnie zakończyć związek, który trwał od 2009 roku.
Historia rozwodu toczy się od ponad roku
Informacje o kryzysie w małżeństwie aktorki pojawiły się w mediach jesienią ubiegłego roku. Jednak według doniesień prasowych, Katarzyna Wajda miała złożyć pozew rozwodowy już rok wcześniej. Para ma trzech synów: Tobiasza, Tadeusza i Wawrzyńca. Najstarszy z nich, pomimo młodego wieku, już pojawił się w pełnometrażowej produkcji filmowej, idąc w ślady swoich rodziców.
Podczas ostatniej rozprawy w kwietniu tego roku Wajda pojawiła się na sądowym korytarzu w towarzystwie swojego nowego partnera, Bartłomieja Kotschedoffa. Aktorzy poznali się na planie serialu "Odwilż". Od dłuższego czasu nie ukrywają już swojego uczucia - niedawno pojawili się razem na jednej z premier filmowych, gdzie nie szczędzili sobie czułych gestów.
Czy odwołana rozprawa to początek nowych komplikacji w sprawie, czy zwykła proceduralna przeszkoda? Na razie tajemnicą pozostaje, kiedy Wajda i Wajda wrócą do sądu.



