370 milionów funtów wydane, remont skończony - i nikt się nie wprowadza. Karol III oficjalnie ogłosił, że Pałac Buckingham nie będzie jego domem.

370 milionów funtów wydane, remont skończony - i nikt się nie wprowadza. Karol III oficjalnie ogłosił, że Pałac Buckingham nie będzie jego domem.

Król i królowa Camilla zostają w Clarence House. Decyzja jest ostateczna, a pałac - choć wyremontowany za astronomiczną kwotę - pełnić będzie wyłącznie funkcję reprezentacyjną. Oficjalne przyjęcia, uroczystości, przyjęcia ogrodowe. Prywatnie? Nie.

Co się będzie działo w Pałacu Buckingham?

Pałac pozostaje główną siedzibą monarchii - tyle że bez stałych lokatorów na królewskim poziomie. Karol III i Camilla zachowają tam prywatne apartamenty, z których będą korzystać podczas oficjalnych obowiązków. Na co dzień jednak wracają do Clarence House.

James Chalmers, pracownik dworu odpowiedzialny za finanse króla, cytowany przez CBC, zapewnił: "[Pałac Buckingham] jest i pozostanie główną siedzibą monarchii, klejnotem koronnym wśród naszych budynków państwowych". Piękne słowa. Ale król tam nie śpi.

Co ciekawe, William i Kate też nie planują przeprowadzki. Ich obecny dom - Forest Lodge na terenie Windsor Home Park - ma być miejscem, w którym para planuje się zestarzeć. Pałac Buckingham najwyraźniej nikomu z rodziny królewskiej nie wydaje się szczególnie przytulny.

Harry i Meghan wracają do Anglii. Zatrzymają się w pałacu?

Tymczasem zagraniczne media rozgrzewa inny wątek. Książę Harry i Meghan Markle mają podobno niedługo odwiedzić Anglię - po raz pierwszy od głośnego wyjazdu za ocean cała rodzina królewska zjawi się w tym samym kraju.

Początkowo spekulowano, że para zatrzyma się w Althorp Estate - dawnej posiadłości księżnej Diany. Podejrzenia wzmocniła informacja na stronie przybytku o zamknięciu dla zwiedzających 10 i 11 lipca. Jednak według doniesień Sky News z 24 czerwca, Harry i Meghan mają zatrzymać się w Pałacu Buckingham.

Wychodzi więc na to, że pałac jest wystarczająco dobry dla syna - ale nie dla samego króla. Karol III woli Clarence House i trudno mu się dziwić. Czy 370 milionów funtów na remont to jednak nie był lekki przepalony budżet? Fani rodziny królewskiej już to komentują.