Dwa tygodnie przed Zaduszkami Irena Kamińska-Radomska zabrała głos w sprawie, którą wielu lekceważy - cmentarnego savoir-vivre'u. Polska ekspertka od protokołu i etykiety biznesu ujawniła, co absolutnie się na grobach nie robi. I wcale nie chodzi tylko o kwiaty.
Telefony na cmentarzu? Jak w kościele - wyłącz wszystko
Irena Kamińska-Radomska, założycielka The Protocol School of Poland i mentorka programu telewizyjnego, znana jest z bezpardonowych porad. Tym razem trafiła tam, gdzie wiele osób czuje się bezradna - na cmentarz. W rozmowie z mediami wyjaśniła pierwszy i najważniejszy zakaz: telefony komórkowe.
"Chciałabym zaapelować do wszystkich, którzy będą odwiedzać cmentarze, żeby zapomnieli o telefonie. Nie korzystali z niego i wyłączyli wszystkie dzwonki" - powiedziała ekspertka. Według Kamińskiej-Radomskiej cmentarze podlegają tym samym regułom co kościoły. Nawet jeśli nie będziemy sami rozmawiać, dzwonek przeszkadza całej społeczności.
Jedna wyjątek: "Jeżeli ktoś zechce potraktować telefon jako aparat fotograficzny, nie jest to faux pas. Możemy upamiętniać chwile na cmentarzu, to zgodne z zasadami". Czyli selfie przed grobem babci? Teoretycznie tak. Ale można podejrzewać, że Kamińska-Radomska miała na myśli coś bardziej eleganckie.
Przyciszony głos i brak konkurencji - to obowiązkowe
Nie tylko dzwonki są wrogiem cmentarnego spokoju. Ekspertka stanowczo odradza też głośne rozmowy między odwiedzającymi. "Powinny one być prowadzone przyciszonym głosem" - wyjaśnia.
O wiele bardziej elastyczna jest Kamińska-Radomska w kwestii stroju. Wbrew powszechnemu mitowi nie trzeba ubierać się na czarno: "Kolory mogą być dowolne. To nie jest pogrzeb, ale święto. Dress code nie narzuca nam czarnego lub granatowego stroju. Nawet czerwony płaszczyk nie będzie niestosowny. Ważne jednak, by strój był stonowany i niewyzywający".
Ale jest coś, co ekspertka uważa za absolutnie niedopuszczalne - rywalizacja na grobach. "Warto ładnie przystroić grób, przynieść znicz, kwiaty, ale bez przesady. Chwalenie się tym, co się przyniosło, porównywanie się z innymi, komentowanie tego, co przynieśli inni, jest wyjątkowo nieeleganckie i powinniśmy tego unikać" - grzmi Kamińska-Radomska.
Ekspertka apeluje też o szacunek dla koncepcji dekoracyjnych innych odwiedzających: "Nie przestawiać kwiatów, a znicze stawiać w wyznaczonych przez opiekunów miejscach".
Czy ktoś słucha?
Co na to fani Kamińskiej-Radomskiej? Jedna z jej porad już wywołała dyskusję - czy na cmentarzu rzeczywiście potrzeba tyle zasad, czy to nie przesada ekspertki od etykiety? Ale jedno jest pewne: przed Zaduszkami większość osób będzie raczej myśleć o kwiatach niż o wyłączaniu dzwonków.



