Przytuleni, wpatrzeni w horyzont, z pytaniem do fanów. Kaczorowska i Rogacewicz puścili w sieć kadr znad morza - i trafili prosto w czuły punkt.

Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz nie potrzebują już telewizji, żeby zbierać zasięgi. Para, która poznała się na planie "Tańca z gwiazdami" i pożegnała się z programem przed finałem, działa teraz na własnych zasadach - spektakle teatralne, media społecznościowe i wspólne wyjazdy.

Najnowszy kadr znad morza to dowód, że para czuje się w tej roli coraz swobodniej. Na zdjęciu widać ich wtulonych w siebie, patrzących w dal. Do wpisu dołączyli pytanie do obserwujących:

"Kogo byś zabrał/zabrała? Oznacz w komentarzu i daj się ponieść marzeniom" - napisali razem Kaczorowska i Rogacewicz na swoim profilu.

Fani odpowiedzieli - i zaskoczyli

Pytanie trafiło w coś więcej niż romantyczny nastrój. Pod postem posypały się setki odpowiedzi, a wiele z nich to małe, prywatne wyznania. "Zabrałabym kogoś, na kogo mogłabym zawsze liczyć. Na jego wsparcie, na radość z nim, ale też ze świadomością, że wszystko jest kruche" - napisała jedna z fanek. Inna krótko: "Siebie".

Byli też tacy, którzy wskazywali bliskich: "Córkę i męża", "Moich chłopaków: Marcina, Jakuba, Mateusza", "Moją córkę i moją mamę". Para nieświadomie uruchomiła lawinę czułości - i to niekoniecznie w swoją stronę.

Sam związek Kaczorowskiej i Rogacewicza też zebrał komplementy. "Pięknie się na was patrzy", "Jesteście piękni, bądźcie szczęśliwi", "Cudowni" - pisali internauci.

Co dalej z parą?

Kaczorowska rozstała się z Maciejem Pelą, z którym ma dwie córki. Związek z Rogacewiczem - aktorem i tancerzem - rozwijał się stopniowo na oczach widzów, co nie wszystkim przypadło do gustu. Liczne pocałunki w programie wywołały mieszane reakcje, a para odpadła przed finałem.

Dziś oboje stawiają na scenę - spektakl "Para nr 7" to ich wspólny projekt, który grają w różnych miastach. Zdjęcie znad morza sugeruje, że prywatnie też idzie im nieźle.

Czy romantyczny kadr to zapowiedź kolejnych wspólnych planów? Fani mają nadzieję.