Justyna ma 22 lata, siedzi w studiu, patrzy w kamerę i mówi: jestem dojrzała na trwały związek. Internet eksploduje. Jedna wypowiedź 22-letniej rolniczki z Podkarpacia rozpaliła sieć do czerwoności - i teraz wszyscy piszą, że kobieta w jej wieku to nie dojrzałość, tylko świeżość.
Słowa Justyny rozpaliły sieć
22-letnia Justyna z Podkarpacia to jedna z najmłodszych uczestniczek 13. edycji "Rolnika szuka żony". Podczas pierwszego odcinka siedziała naprzeciwko Marty Manowskiej i wprost powiedziała: "Uważam, że jestem gotowa. Jestem dojrzała na trwały związek i jestem gotowa poznać odpowiedniego kandydata na mojego partnera życiowego. Czuję się bardzo dobrze".
Słowa Justyny zabrzmiały jak bomba. Fani programu nie wytrzymali i zaatakowali ją w komentarzach. "22 lata i ty już jesteś dojrzała, nie wierzę, dojrzałości nabiera się z wiekiem. Przed tobą długa droga, nie piszę tego złośliwie" - pisał jeden z widzów. Inny dodał: "22 lata - jestem dojrzała. Nie, nie jesteś". Podobnych komentarzy było dziesiątki.
Jednak kandydatów nie brakuje
Ze względu na swoją pewność siebie i otwartość, Justyna przyciągnęła sporo uwagi. Do programu wpłynęło dla niej około 120 listów od zainteresowanych mężczyzn. Spośród nich wybrała 9 kandydatów: Pawła, Sebastiana, Dominika, Bogumiła, Jakuba, Szymona (drugiego Jakuba), Michała oraz Macieja.
Zdaniem źródeł bliskich produkcji największe szanse na wyjazd do Justyny mają Bogumił i Paweł. Ich listy i wizytówki podobno wyróżniały się na tle konkurencji. Jednak ostateczną decyzję podejmie sama Justyna podczas finałowego wyboru.
Co na to producenci?
Producenci "Rolnika szuka żony" podobno wiedzieli, że najmłodsza uczestniczka sezonu może być kontrowersyjna. Jednak zdecydowali się ją zaproponować widzom, licząc na jej naturalność i energię, którą faktycznie pokazuje podczas rozmów z kandydatami. Justyna nie boi się inicjatywy, fluida w dyskusji, a jej młodość sprawia, że wydaje się szczera i pozbawiona kalkulacji.
Pytanie pozostaje jednak otwarte: czy 22-letnia kobieta rzeczywiście wie, czego szuka w związku? Internet ma na ten temat zdecydowaną opinię - i nie jest ona przychylna.



