Agnieszka z pierwszego odcinka 13. sezonu "Rolnik szuka żony" nie miała zamiaru grać w grę. Gdy rozmowa zeszła na gotowanie, kandydatka stanęła na słowie i wyjaśniła Łukaszowi, czego szuka - i czego zdecydowanie nie szuka.

Agnieszka nie przebiera w słowach

Agnieszka, jedna z kandydatek do Łukasza, od początku nie ukrywała swoich oczekiwań. Podczas pierwszej randki w programie padło pytanie o gotowanie. To był moment, w którym kandydatka rozprawiła się z tradycyjnym schematem roli kobiety na wsi.

"Jeżeli mój mąż będzie chciał schabowego, to zakładam, że ma dwie ręce i może sobie zrobić sam albo zamówić, bo ja nie aplikuję tutaj na służbę domową, tylko na partnerkę" - powiedziała bez ogródek podczas rozmowy z Martą Manowską.

Zbyt mocne słowa? Dla wielu obserwatorów pierwszego odcinka - wcale nie. Wprost przeciwnie. Post szybko ruszył w sieci, a komentarze podzieliły się na dwa obozy. Jedni chwalili szczerość, drudzy uważali, że Agnieszka przesadziła. Jedno jest pewne - żaden z kandydatów nie został tak bezpośrednio "wyedukowany" w kwestii oczekiwań.

Karol bez szczęścia, Justyna z wyborem

Pierwszy odcinek przyniósł też inne zadziwiające momenty. Karol, jeden z pięciu rolników, otrzymał najmniej listów - zaledwie cztery. Spośród nich zaprosił na spotkania tylko trzy kandydatki: Zuzannę, Julię i Natalię.

Inaczej poszło Justynie, 21-letniej rolniczce z Podkarpacia. Do niej nadesłało się aż 126 aplikacji, z czego wybrała dziesięć kandydatów. Wśród nich znalazł się Bogumił, który zainteresował ją od razu swoją konsekwencją i zamiłowaniem do śpiewu. Dobrze wypadł też Szymon - mimo niskiego wzrostu Justyna go nie przekreśliła.

Ale był też kandydat, który popełnił klasyczny błąd. Wręczył jej piękny bukiet kwiatów, które sam zbierał - i od razu zapytał, jak duże ma gospodarstwo. Justyna była wyraźnie rozczarowana. "Chcę, żeby był już ten jedyny" - podkreślała w rozmowie z prowadzącą.

Łukasz łamie schemat

Łukasz, 37-latek z Pomorza, przyciągnął ogromną liczbę kandydatek. Dlaczego? Bo nie pasuje do tradycyjnego obrazu rolnika. "Łamię ten koncept takiego, powiedzmy, rolnika z dziada pradziada, ponieważ ja sam buduję gospodarstwo od zera" - wyjaśniał w programie.

Ciekawostka: wszystkie jego dziesięć wybranych kandydatek interesują się sportem. To szczegół, który pokazuje, jak mocno szuka partnerki na równych zasadach - nie żony do domu, ale towarzyski na wyprawy.

Co dalej?

Pierwszy odcinek "Rolnik szuka żony" 13. postawił na emocje od samego początku. Produkcja nie zapomnina o sile kontrastów - od Agnieszki, która jasno mówi "nie na służbę domową", po tradycjonalistów szukających żony w starym stylu. Sezon zapowiada się gorąco. Czy Agnieszka i Łukasz dojdą razem do finału? Czy Karol zmieni strategię? Tego dowiemy się już niedługo.