Kieliszek wina, miska owoców, ciepła woda z cytryną. Tyle widać na talerzu Julii Dybowskiej, gdy modelka chwali się luksusowymi kolacjami na Instagramie. Fani nie komentują jednak restauracji - komentują jej sylwetkę.

Kieliszek wina, miska owoców, ciepła woda z cytryną. Tyle widać na talerzu Julii Dybowskiej, gdy modelka chwali się luksusowymi kolacjami na Instagramie. Fani nie komentują jednak restauracji - komentują jej sylwetkę.

Dybowska regularnie publikuje relacje z ekskluzywnych restauracji i hoteli - ostatnio z Sycylii. Na zdjęciach widać kawę z mlekiem, koktajle, ciepłą wodę z miodem i cytryną oraz śniadania na mieście. Modelka chętnie eksponuje sylwetkę w skąpych kostiumach kąpielowych, dobierając pozy podkreślające szczupłość. Pod każdym postem pojawiają się jednak komentarze, których treść trudno zignorować.

Co piszą fani pod jej zdjęciami?

Ponad 450 tysięcy obserwatorów śledzi konto Julii Dybowskiej na Instagramie. Spora część z nich otwarcie wyraża niepokój o jej zdrowie, zostawiając pod zdjęciami coraz bardziej alarmujące wiadomości. Komentarze przestały być subtelne.

"Proszę, zjedz coś", "Ona potrzebuje pomocy medycznej. To umierający człowiek. Ktoś jej pomoże?", "To jest dla mnie nie do uwierzenia, że taka piękna kobieta nie ma najbliższych osób, które mogłyby jej pomóc!!! To jest naprawdę już straszne" - pisali internauci pod jej najnowszymi fotografiami.

Sama Dybowska podobno ignoruje tego rodzaju uwagi. Zamiast odpowiadać na apele, konsekwentnie publikuje kolejne zdjęcia eksponujące sylwetkę.

"Polska Barbie" i miliarder - skąd znamy Julię Dybowską?

Dybowska zyskała rozpoznawalność dzięki związkowi z 65-letnim brytyjskim miliarderem Robertem Tchenguizem. Wcześniej zajmowała się modelingiem i zdobyła przydomek "polskiej Barbie". Dziś jej konto to przede wszystkim luksusowe wnętrza, drogie wakacje i stylizacje. Ale to nie hotele pięciogwiazdkowe przyciągają uwagę - to widoczne kości na kolejnych fotografiach.

Fani od kilku lat obserwują zmiany w wyglądzie modelki i twierdzą, że jest coraz szczuplejsza. Mocno zarysowane ramiona i nogi na najnowszych zdjęciach tylko podsycają te obawy.

Czy ktoś z otoczenia Dybowskiej powinien zareagować? Napisz w komentarzach.

Julia Dybowska, fot. Instagram
© materiały prasowe
Julia Dybowska, fot. Instagram
© materiały prasowe
Julia Dybowska, fot. Instagram
© materiały prasowe
Julia Dybowska, fot. Instagram
© materiały prasowe
Julia Dybowska, fot. Instagram
© materiały prasowe
Julia Dybowska, fot. Instagram
© materiały prasowe