Kilka razy dziennie, bez wyjątku - tyle razy Iza Miko dzwoni do mamy Grażyny, nawet z drugiego końca świata. W rozmowie z Marzeną Rogalską w Radiu Złote Przeboje aktorka powiedziała wprost: żadna inna osoba nie zajmuje tego miejsca.

Iza Miko od lat żyje między Los Angeles a Polską, ale jeden adres w jej telefonie bije rekordy połączeń. Mama Grażyna. Kilka razy dziennie, regularnie, bez okazji.

'Tak jak miałam wybór, to z mamą pojadę na wakacje'

W wywiadzie dla Radia Złote Przeboje Marzena Rogalska zapytała aktorkę wprost - czy pępowina między nimi w ogóle kiedyś została przecięta. Miko nie musiała długo myśleć.

"Powiem tak, no jest to najbliższa osoba w moim życiu. Jest wspaniała. My się tak śmiejemy. Ja się z nikim tak nie śmiałam. Tak jak miałam wybór, żeby z kimś pojechać, to z mamą pojadę na wakacje. No bo po prostu my się tak bawimy dobrze razem" - wyznała aktorka.

Dodała też, że sama nigdy nie stawiała sobie pytania, czy ta więź powinna być słabsza. "Ale czy ona musi [taka] być? Tego pytania sobie nie zadałam" - przyznała.

Dlatego wzięła udział w 'Tańcu z Gwiazdami'

Miko przyznała w tym samym wywiadzie, że bliskość rodziców była jednym z powodów, dla których zdecydowała się na udział w programie. Nagrania w Polsce to przy okazji tygodnie spędzone z mamą i tatą - coś, czego przy trybie życia za oceanem zwyczajnie brakuje.

Jednocześnie aktorka nie ukrywa, że sama myśl o rozstaniu z mamą jest dla niej trudna do zniesienia. "To jest jedyne, co jest niezdrowe, to jakby uczucie, że kiedykolwiek mogłabym ją stracić, po prostu nie, to jest jakaś w ogóle..." - urwała, nie kończąc zdania.

Nie musiała. Każdy, kto ma taką mamę, wie, o co chodzi.

Czy macie podobną relację z rodzicami? Piszcie w komentarzach.