Siedem lat po tym, jak Beata Tyszkiewicz zniknęła z jurorskiego stołu 'Tańca z Gwiazdami', Iwona Pavlović przerwała milczenie. Okazuje się, że między nimi nie ma żadnego konfliktu - po prostu żyją w zupełnie innych światach.

Jak się mają dawne koleżanki z programu?

Iwona Pavlović i Beata Tyszkiewicz przez lata były twarzą 'Tańca z Gwiazdami'. Pavlović słynęła z technicznych, surowych ocen, Tyszkiewicz zaś z dystansu i poczucia humoru. Widzowie przyzwyczaili się do ich dyskusji przy jurorskim stole. W 2017 roku Tyszkiewicz jednak odeszła - i od tamtej pory praktycznie zniknęła z życia publicznego. Pavlović zaś zostaje przy programie do dziś.

Kontakt przez SMS i życzenia urodzinowe

W niedawnej rozmowie z Jastrząb Post Pavlović zdradziła, na jakim poziomie utrzymuje znajomość z Tyszkiewicz. Odpowiedź brzmi banalnie, ale mówi wiele o ich relacji. "Cały czas mam z nią kontakt bardziej w sercu i taki SMS-owy urodzinowy, zawsze sobie składamy życzenia i za nie dziękujemy. Ale nie rozmawiam z Beatką, nie dzwonię i jej nie nagabuję" - wyznała jurorka. Co istotne - Pavlović nigdy nie uważała Tyszkiewicz za bliską przyjaciółkę. Ich znajomość była czysto zawodowa, związana ze wspólną pracą przed kamerami. I właśnie dlatego jurorka szanuje dzisiejszy dystans między nimi.

Tyszkiewicz świadomie wybrała wycofanie się

Pavlović podkreśliła, że brak regularnych rozmów wcale nie wynika z konfliktu. Przeciwnie - wyznała, że wie, iż Tyszkiewicz jej lubi, ogląda jej występy i czasem coś miłego jej napisze. "Nie czuję się jej przyjaciółką, bardziej znajomą z pracy. A poza tym Beatka tego nie chce i ja to szanuję. Nie dlatego, że mnie nie lubi - wiem, że mnie lubi, ogląda, wspiera. Czasem coś miłego mi napisze" - stwierdziła. Jurorka wyjaśniła również, że aktorka świadomie zdecydowała się odsunąć od swojego dawnego życia zawodowego i medialno-publicznego. "Beatka jest z dala od tego wszystkiego" i to jej własny wybór. Pavlović nie zamierza więc "zabiegać" o częstszy kontakt tylko dlatego, że przez lata siedziały obok siebie.

Wspólne lata zostają w pamięci

Choć przy jurorskim stole już się nie spotykają, ich znajomość całkowicie się nie urwała. Zostały za to okazjonalne wiadomości i wspomnienia z lat wspólnej pracy. To pokazuje, że czasem relacje mogą się zmienić bez dramatu czy złości - po prostu ludzie idą w różne strony i szanują ten wybór. Co myślicie - czy tego rodzaju "dystansowa przyjaźń" może być zdrowsza niż forsowanie kontaktu? Piszcie w komentarzach!
Iwona Pavlović fot. AKPA
Iwona Pavlović (© AKPA)
Beata Tyszkiewicz, fot. AKPA
Beata Tyszkiewicz, (© AKPA)
Iwona Pavlović fot. AKPA
© AKPA
Beata Tyszkiewicz fot. AKPA
Beata Tyszkiewicz (© AKPA)
Beata Tyszkiewicz fot. AKPA
© AKPA