Krzysztof Ibisz ma jedno wyznanie, które mogło zaskoczyć nawet jego fanów. Żałuje - ale nie tego, czego można by się spodziewać.

Co takiego wyznał Ibisz w 'Vivie!'?

Krzysztof Ibisz udzielił szczerego wywiadu magazynowi 'Viva!' razem z żoną Joanną, młodszą od niego o 27 lat. Gwiazdor nie owijał w bawełnę - przyznał wprost, że jedyna rzecz, której żałuje w tym związku, to moment, w którym go zaczął.

"Żałuję, że nie spotkałem Asi dziesięć lat wcześniej" - powiedział Ibisz w rozmowie z 'Vivą!'.

Zdanie proste, ale waży dużo. Bo za nim kryje się konkret.

Trójka dzieci zamiast dwójki?

Ibisz w wywiadzie dla 'Vivy!' tłumaczył, co dokładnie miał na myśli - i zrobił to bez owijania w bawełnę. Gdyby poznał Joannę wcześniej, mieliby więcej czasu na wszystko: dzieci, podróże, wspólne życie.

"Mamy teraz dwójkę dzieci, a być może byśmy mieli trójkę, gdybyśmy poznali się dziesięć lat wcześniej. Dłużej moglibyśmy się cieszyć sobą, życiem, rodziną, wspólnymi przygodami, podróżami i wszystkim tym, co kochamy w życiu" - wyznał dziennikarz.

Joanna z kolei przyznała, że oboje chcieliby mieć przed sobą jak najwięcej wspólnego czasu. Para wzięła ślub w 2021 roku. Wychowują razem 4-letniego Borysa i niespełna dwuletnią Mię Helenę.

Na marginesie - Ibisz zaznaczył też, że "zaprogramował się" na 120 lat. Jego zdaniem jest dopiero w połowie drogi. Skoro tak liczy, to i na trzecie dziecko jeszcze teoretycznie czas.

Czy wyznanie Ibisza was wzruszyło - czy to trochę za dużo romantyzmu jak na jeden wywiad? Dajcie znać w komentarzach.

Krzysztof i Joanna Ibiszowie
© AKPA
Krzysztof i Joanna Ibiszowie
© AKPA
Krzysztof i Joanna Ibiszowie
© AKPA
Krzysztof i Joanna Ibiszowie
© AKPA
Krzysztof i Joanna Ibiszowie
© AKPA