Zaręczyny, zerwanie, a potem dekada ciszy. Kasia Nast opowiedziała właśnie, dlaczego przez lata nie odzywała się do byłego narzeczonego.

Kasia Nast i Baron byli parą w latach 2013-2014 - zaręczyli się, potem rozstali, a w mediach huczało o zerwanym związku i rzekomym romansie muzyka z Edytą Górniak. Brzmi jak odległa historia? Nast właśnie do niej wróciła i powiedziała więcej, niż ktokolwiek się spodziewał.

"Uszanowałam to, że nie możemy mieć kontaktu"

W wywiadzie dla BlskOnline Kasia Nast przyznała wprost, że gdy Baron związał się z Sandrą Kubicką, podobno nie mogli utrzymywać żadnych relacji. Celebrytka twierdzi, że sama podjęła decyzję o wycofaniu się - z szacunku dla nowego związku muzyka.

"Kiedy oni byli z Sandrą, to ja to uszanowałam. Uszanowałam to, że nie możemy mieć kontaktu" - mówiła Nast w rozmowie z BlskOnline.

Po rozwodzie Barona i Sandry Kubickiej znajomość podobno odżyła. Nast nie owija w bawełnę: wrócili do przyjaźni, ale - jak podkreśla - z czystymi intencjami.

"Po ich rozstaniu wróciliśmy do przyjaźni. Ale z bardzo czystego miejsca. Powiedzieliśmy sobie, że absolutnie nie ma żadnej intencji, żeby wracać do czegoś bardziej romantycznego" - dodała.

Baron, eksnarzeczona i Sandra Kubicka w jednym zdaniu

O samym związku Nast mówi ciepło - i bez żalu. "Mieliśmy piękny związek. Bardzo się kochaliśmy i przyjaźniliśmy się" - wyznała, zaznaczając, że dziś czuje do byłego partnera wyłącznie wdzięczność.

Czy Sandra Kubicka faktycznie zakazywała Baronowi kontaktu z eksnarzeczoną? Tego Nast nie powiedziała expressis verbis - ale jej słowa trudno interpretować inaczej. Źródła plotkarskie nie potwierdziły stanowiska samej Kubickiej w tej sprawie.

Jedno jest pewne: po głośnym rozwodzie Barona i Kubickiej w tym roku ta historia nabrała zupełnie nowego kontekstu. Co na to fani? Piszcie w komentarzach.

Kasia Nast, Baron
© Instagram
Baron
© KAPiF
Kasia Nast
© KAPiF
Sandra Kubicka
© KAPiF