Filip Chajzer nie kryje się już z tym, że droga do ołtarza z 20-letnią Bianką nie jest usiana różami. Zwłaszcza gdy chodzi o jej rodziców. W rozmowie z Kubą Wojewódzkim prezenter ujawnił, że relacje z przyszłą teściową są napięte, a jego obecność na weselu wcale nie jest przesądzona.
# Chajzer szczerze o teściach. Drama czy naturalne rozstanie z gniazdem?
Filip Chajzer i jego znacznie młodsza narzeczona Bianka od początku wzbudzają kontrowersje. Różnica wieku - ona ma 20 lat, on znacznie więcej - to jednak nie jedyna sprawa, którą muszą rozgryzać. Według informacji, mama dziewczyny ma poważne wątpliwości co do całego związku.
Zagotowało się jeszcze przed ślubem. Na spotkaniu autorskim Chajzera matka Bianki miała zaatakować prezentera pytaniami o charakter ich relacji. "Zapytała go, jak wyobraża sobie ten związek i czemu miał nakłaniać dziewczynę po zaledwie kilku tygodniach znajomości do zamieszkania razem bez wiedzy rodziców" - relacjonowała obserwatorka. Atmosfera miała być naprawdę niezręczna.
"Myślę, że moja teściowa mnie nienawidzi"
Temat wrócił podczas wizyty Filipa u Wojewódzkiego, gdzie prezenter nie gryzł się w język. "Myślę, że moja teściowa mnie nienawidzi. Jest to historia o opuszczaniu gniazda. Bardzo naturalna i zupełnie zrozumiała. Co tu mogę, ja nikomu nie zawiniłem. Ja próbowałem. Ale każdy ma swoją historię" - powiedział bez owijania.
Chajzer starał się też dogadać z ojcem Bianki, ale podobno bez efektu. "Każdy musi to przepracować" - dodał, wzruszając ramionami. Słowa prezentera sugerują, że konflikt między nim a rodzicami dziewczyny to nie przejściowy kryzys, ale głębokie rozbieżności.
Ślub bez teściów? "Drugi sezon naszego Netflixa"
Najciekawsze jest to, że sam Chajzer nie wie, czy rodzice Bianki w ogóle pojawią się na weselu. "Jest to teraz przedmiotem naszego życiowego Netflixa. Jesteśmy w drugim sezonie" - podsumował enigmatycznie.
Fani zastanawiają się, czy to koniec dramatu czy dopiero początek. Jeden z internautów napisał: "Jeśli teściowie nie przyjdą, to będzie chyba najgłośniejsza nieobecność w polskim show-biznesie". Inny dodał: "Szkoda, bo mogłoby być pięknie".
Czy Bianka i Filip zdołają zagoić rany przed ołtarzem? Na razie wygląda na to, że to pytanie pozostanie otwarte jeszcze kilka miesięcy.


