Billboard z napisem 'Asiu, kocham Cię' wisiał na ścianie bloku, dwa jabłka - czerwone i zielone - świeciły na całą ulicę. Joanna Ibisz wyszła na balkon i go nie zauważyła.
Krzysztof Ibisz w nowym wywiadzie dla 'Vivy!' przyznał wprost: zanim Joanna powiedziała 'tak', zdążył się oświadczyć trzy razy. A właściwie - próbował trzy razy.
Billboard, kolacja i wigilia
Pierwsza próba była spektakularna. Prezenter wykupił reklamę na ścianie kamienicy tuż przy mieszkaniu partnerki. Na billboardzie - dwa jabłka i wyznanie miłości. Plan był prosty: Joanna wychodzi na balkon, widzi napis, wzruszenie, pierścionek. Rzeczywistość okazała się mniej kinowa.
"Ja czekałem, kiedy ona wyjdzie na balkon. Billboard jest, zrobiłem zdjęcia i czekałem, kiedy Asia zauważy. Nie zauważyła" - opowiedział Ibisz w rozmowie z 'Vivą!'.
Druga próba - uroczysta kolacja w stylu meksykańskim - rozbiła się o pandemię i chorobę prezentera. Trzecia wyszła przypadkiem przy wigilijnym stole, choć i tu Ibisz zadbał o dramaturgię: pudełko w pudełku w pudełku, a na końcu pierścionek.
"Na szczęście Asia się zgodziła. Nie wiem, czy ona zgodziła się wtedy, bo chciała, czy powiedziała 'tak', a co myślała, no tego to nie wiadomo" - dodał z przymrużeniem oka.
27 lat różnicy i dwoje dzieci
Ibisz i Joanna Kudzbalska - lekarka, którą widzowie poznali w drugiej edycji 'Top Model' - są parą od kilku lat. Łączy ich O 27 LAT różnicy wieku. Wspólnie wychowują Borysa i Mię Helenę. Prezenter ma też dzieci z poprzednich małżeństw.
Warto przypomnieć, że Ibisz był już dwukrotnie żonaty - i obydwa małżeństwa zakończyły się rozwodem. Mimo to utrzymuje podobno dobre relacje z byłymi partnerkami, co w polskim show-biznesie jest rzadkością.
Czy trzecia żona to szczęśliwa? Po billboardzie, który nikt nie zauważył - brzmi jak tak.


