Krzysztof Ibisz był żonaty dwa razy i dwa razy to nie wyszło. Za trzecim razem coś się zmieniło - i teraz sam przyznaje, że nie nudzi się ani przez chwilę.
Trzynaście sierpnia para będzie świętować piątą rocznicę ślubu. Joanna Kudzbalska i Krzysztof Ibisz są razem od kwietnia 2020 roku. Mają dwoje dzieci - Helenę i Borysa. I według nich obojga - wciąż się zakochują.
Motyle w brzuchu po sześciu latach
Ibisz nie szczędził czułości w rozmowie z magazynem "Viva!". Opowiedział, jak wygląda ich codzienność - bez upiększeń, za to z orzeszkami i filmem na kanapie. "23 kwietnia minęło sześć lat, a ja wciąż czuję motyle w brzuchu. Kocham i jestem zakochany. Uwielbiam na nią patrzeć i z nią rozmawiać. Albo milczeć, jedząc orzeszki i oglądając film. Każdy moment mi się podoba" - wyznał prezenter.
Joanna jest od niego wyraźnie młodsza i - jak sam przyznaje - inaczej podchodzi do życia. On wychował się na bohaterach romantycznych, ona wniosła do związku więcej beztroski. "Przyznam, że od Asi uczę się tego luźnego podejścia do życia" - powiedział Ibisz w tym samym wywiadzie.
A Joanna? Odwróciła schemat. "Paradoks polega na tym, że Krzyś na scenie jest zrelaksowanym, rozrywkowym facetem. Ja w sytuacjach publicznych nie jestem tak wyluzowana. Mam wrażenie, że w życiu codziennym to się odwraca" - przyznała.
'Sama miłość nie wystarczy'
Oboje są zgodni w jednym: idylla nie bierze się znikąd. Joanna powiedziała wprost, że dobre małżeństwo to świadomy wybór, nie szczęśliwy przypadek. "Sama miłość nie wystarczy, żeby zbudować trwały związek. To musi być świadoma decyzja, że chcemy być razem w chwilach dobrych i... gorszych" - stwierdziła.
61-letni prezenter uczy się angielskiego, zaczął hiszpański, szuka mieszkania w Hiszpanii i - według żony - ogarnia dzieci z energią, której niejeden młodszy facet by mu pozazdrościł. "W jego wieku nie każdemu by się chciało. A jemu się chce. A nawet, gdy się nie chce, to wstaje i robi" - śmieje się Joanna w "Vivie!".
Ibisz zamknął temat jednym zdaniem: "W dniu ślubu Asia obiecała, że nigdy nie będę się z nią nudził. I dotrzymała słowa."
Po dwóch rozwodach i trzecim ślubie - brzmi jak przepis na sukces. Ale czy pięcioletnia rocznica to naprawdę dopiero początek? Piszcie w komentarzach, co myślicie o tej parze.


