Daniela Hantuchova już nie gryzie się w język. Była gwiazda światowego tenisa, dziś menedżerka WTA w Madrycie, wylała z siebie wszystko w rozmowie z Aktualne.cz - i choć nie wymieniła nazwisk wprost, każdy wie, o kim mówi.

Świątek przynosiła brudne rzeczy. Hantuchova w szoku

Daniela Hantuchova, kiedyś piąta rakieta świata, nie ukrywa rozdrażnienia. W rozmowie ze słowackim portalem opowiedziała o sytuacji, która ją wkurzyła - podobno Iga Świątek podeszła do niej osobiście i poprosiła, by zajęła się jej brudnymi rzeczami. "Nie wyobrażam sobie, żeby zrobić coś takiego komuś z poprzedniego pokolenia" - przyznała wyraźnie poirytowana Słowaczka.

To nie przypadek - według Hantuchovej tenisistki z TOP 5 brakuje szacunku dla tych, którzy wypracowali sport na takim poziomie. "Brakuje im wdzięczności" - podsumowała stanowczo.

"Kurczaka o 11 rano? Myślą, że świat się kręci wokół nich"

Ale to nie koniec. Hantuchova wytknęła również Darii Abramowicz, trenerze mentalnej Świątek. W kwietniu 2025 roku, podczas turnieju w Madrycie, zabrakło prądu - poważna sytuacja technologiczna. Wtedy Abramowicz miała poprosić o ciepłego kurczaka o 11 rano. "Pewnie oczekiwały, że rozpalę dla nich ogień na kamieniu" - skomentowała z sarkazmem Hantuchova.

Zdaniem byłej tenisistki problem to przede wszystkim kultura. Tenisiści - Carlos Alcaraz czy Jannik Sinner - od razu się zgadzają na każdą prośbę. Tenisistki? Odmowy, kaprysy, poczucie, że świat się wokół nich obraca.

"Steve Simon rozpieszczył je za bardzo"

Hantuchova oskarża byłego szefa WTA Steve'a Simona o przyzwolenie na takie zachowania. "Dał zawodniczkom tyle wolności, że teraz robią, co chcą" - wyjaśniła. To właśnie podczas turnieju w Madrycie nie była w stanie namówić żadnej zawodniczki z TOP 5 do 10-minutowej gry z głównym sponsorem - tymczasem zawodnicy bez problemu się na to zgadzają.

Hantuchova nie ukrywa: współpraca z tenisistkami to dla niej walka. Z tenisistami? Przyjemność.

Co na to Świątek i Abramowicz?

Iga Świątek i Daria Abramowicz na razie nie skomentowały słów byłej gwiazdy. Wiadomo jednak, że takie publiczne krytyki - szczególnie z ust doświadczonej zawodniczki - mogą być dla nich wpadką wizerunkową. Świątek, która już wcześniej znajdowała się w epicentrum medialnych dysput, znowu trafia na słowa krytyki.

Do kogo przyznać rację? Może do Hantuchovej - bo rzeczywiście brak szacunku dla poprzedników to poważny problem. Może do młodych tenisistek - bo każdy ma prawo do granic osobistych. Na pewno jednak ten wywiad robi w tenisowym światku furorę.